Ewa Minge podbija Mediolan, ale myśli o przeprowadzce na Sycylię - Nasz Swiat
16
N, czerwiec

Polacy we Włoszech

Od ponad dwóch lat buduje swoje imperium w stolicy włoskiej mody, jednak marzy o przeprowadzce na Sycylię. Boi się jednak tamtejszych upałów i chciałaby w miesiącach letnich mieszkać w Rzymie.

Ewa Minge do swojego sukcesu doszła sama, zaczynając od zera. Modą i luksusowym wzornictwem przemysłowym zajmuje się od 1994. Posiada swoje salony nie tylko w Polsce, od ponad dwóch lat mieszka i pracuje w Mediolanie, gdzie otworzyła swój showroom. W tym samym miejscu wiele lat temu miał swój pierwszy salon znany projektant Giorgio Armani.

foto: Dzień Dobry TVN

W rozmowie z dziennikarką Dzień Dobry TVN Agnieszką Jastrzębską polska projektantka przyznaje, że nie przepada za Mediolanem, a kocha Rzym i Sycylię i dlatego szuka swojego miejsca na włoskiej wyspie.

O chęci zmiany miejsca zamieszkania Ewa Minge mówiła już kilka miesięcy temu w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Lifestyle. "Zaprzyjaźniłam się z ludźmi, którzy pracują z nami, z agentami z Sycylii. Odwiedziłam parę razy Sycylię, zawsze traktowałam ją trochę po macoszemu. Wydawało mi się, że za gorąco i że tam nie da się żyć. Muszę jednak powiedzieć, że zakochałam się w tej części Włoch. Jeżeli będzie mi za gorąco, to w rachubę wchodzi Rzym, który w ogóle jest dla mnie docelowym miejscem. Język włoski jest bardzo romantyczny i te spojrzenia w oczy. Myślę, że każda kobieta, która chce się dowartościować, powinna wyjechać na 3 dni do Włoch, by przejść się włoską ulicą – im bliżej południa, tym bardziej gorąco. Komplementy, które usłyszy, te wszystkie gwizdy, cmokania oraz ach i och, tak zwyczajnie, na dzień dobry, bardzo poprawią jej humor"– przyznała wtedy.

Anna Malczewska