Monika Bajer: Nie tylko w stylu retro... - Nasz Swiat
18
N, listopad

Polacy we Włoszech

Wywiad z Moniką Bajer.

 

Mieszka we Włoszech od kilkunastu lat, na co dzień jest nauczycielką języka angielskiego, a po lekcjach, od trzech lat śpiewa szlagiery muzyki włoskiej, polskiej i amerykańskiej. W październiku uczestniczyła w finale Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Retro w Warszawie, gdzie otrzymała wyróżnienie Złoty Liść Retro z rąk prawnuka samego Mieczysława Fogga. Z Moniką Bajer rozmawia Anna Malczewska

 

Od 1997 roku mieszka Pani we Włoszech. Z jakiego powodu przeprowadziła się Pani do Italii?
Powodem było moje małżeństwo z Włochem.

Jest Pani nauczycielką języka angielskiego, która kilka lat temu odkryła w sobie pasję do śpiewu. Proszę opowiedzieć jak ona się narodziła?
Pasja ta towarzyszy mi od dzieciństwa, niestety nie miałam możliwości uczęszczania do szkoły muzycznej, ale zawsze kultywowałam miłość do muzyki, a ona nie dała o sobie zapomnieć. Wiedziałam, że prędzej czy później odezwie się ze zdwojoną siłą i tak się stało.

Jest Pani zafascynowana jazzem i bluesem, ale nie stroni od innych wyzwań muzycznych. Czy śpiewa Pani tylko po polsku, czy w repertuarze znalazło się miejsce na włoskie utwory?
Większość utworów śpiewam w języku angielskim, ale nagrałam też kilka coverów po polsku i włosku. Można je znaleźć na mojej stronie www.monikabajer.com , gdzie figurują wszystkie linki do moich stron np. youtube czy soundcloud.

Występuje Pani we Włoszech, czy w Polsce? Kiedy będą mogli usłyszeć Panią Polacy we Włoszech?
W Polsce miałam okazję wystąpić w 2013 roku w Bydgoszczy, w ramach konferencji pod hasłem „Zmiana, bella vita”, zorganizowanej przez Charmsy Biznesu. Zaprezentowałam tam utwór - wiersz napisany prze Justynę Niebieszczańską, z muzyką młodego utalentowanego kompozytora ze Szwecji Emila Forsvalla i z moim wokalem. Piosenka nosi tytuł „Dress confession” czyli „Wyznania sukni”: jest to mój utwór autorski, nie cover.
W październiku uczestniczyłam w finale Ogólnopolskiego Festiwalu Piosenki Retro w Warszawie, który odbył się w studio Agnieszki Osieckiej (polskie radio Trójka), gdzie miałam zaszczyt wykonać utwór Hanki Ordonówny „Na pierwszy znak” i odebrać wyróżnienie Złoty Liść Retro z rąk prawnuka samego Mieczysława Fogga. To było niezapomniane przeżycie!
We Włoszech występuję z lokalnymi muzykami, wykonując repertuar włoski i angielski, ale jestem w trakcie wstępnych rozmów z tutejszym Stowarzyszeniem polonijnym, więc kto wie, może wkrótce zaśpiewam coś Polakom we Włoszech. Mam taką nadzieję...
 

 

Pracuje Pani w chwili obecnej nad jakimś nowym projektem?
Owszem, pracuję nad własnym albumem z utworami autorskimi, we współpracy ze świetnymi polskimi muzykami i kompozytorami profesjonalistami, co jeszcze bardziej motywuje mnie do twórczego odkrywania nowych miejsc w podróży po krainie muzyki. Będą to utwory mieszane gatunkowo, od poezji śpiewanej po jazz i soul.  Oczywiście wciąż chodzę regularnie na lekcje śpiewu, w sumie od nich się wszystko zaczęło.

We Włoszech mieszka i tworzy kilku polskich muzyków, wykonujących różne gatunki muzyczne, jak rap, disco polo, czy pop. Czy według Pani byłoby dobrym pomysłem nagranie wspólnego utworu, którego głównym tematem byłaby Polonia we Włoszech?
Myślę, że rap mieszany ze śpiewem mógłby być bardzo ciekawym projektem. Niestety za disco polo nie przepadam...

 

Kim jest prywatnie Monika Bajer?
Powiem tylko tak: Prywatnie czy publicznie śpiewam sobie ślicznie. (śmiech)


Dziękuję bardzo za rozmowę i mam nadzieję, że już niedługo Polonia włoska będzie miała okazję usłyszeć Pani głos na żywo.

Dziękuję.