Polski mistrz grzebienia w Wiecznym Mieście - Nasz Swiat
29
Śr, czerwiec

Polacy we Włoszech

Wizyta u fryzjera, zwłaszcza jeżeli idziemy do niego po raz pierwszy, jest trudną decyzją. Z początku nie ufamy osobie, która ma nas ostrzyc. Dlatego bardzo ważne jest podejście fryzjera do klienta. Takie specjalne przyjęcie czeka na wszystkich  w salonie Trinity.

Piotr Wywiał zawodu uczył się w Krakowie, a następnie w Londynie w Akademii Toni&Guy i Vidal Sasson. Do Rzymu przeprowadził się 11 miesięcy temu.  Na początku grudnia 2011 roku otworzył swój pierwszy salon fryzjerski w sercu Wiecznego Miasta, w którym zadbał naprawdę o wszystko.
- Przyjechałem do Włoch z Londynu kilka lat temu. Zamieszkałem w Lecce, ale niestety tam nie mogłem się odnaleźć jako fryzjer stylista, dlatego postanowiłem przeprowadzić się do Wiecznego Miasta - mówi Piotrek i dodaje – chciałem otworzyć salon podobny do tych, w których pracowałem w Wielkiej Brytanii.
Zaraz po wejściu do salonu fryzjerskiego Piotra, położonego na via dei Delfini, 18 (nieopodal Ambasady RP przy Stolicy Apostolskiej)  możemy poczuć się wyjątkowo. W powietrzu unosi się zapach świeżej kawy, którą współpracownicy polskiego fryzjera podają klientom na powitanie. Z głośników płynie muzyka poważna, która wprowadza fantastyczną atmosferę.

Mycie i masaż to podstawa
Mycie włosów jest w Trinity rytuałem relaksującym, przy którym zabiegani przeważnie klienci odpływają.
- Ja wykonuję masaże TAO TAO, moi pracownicy wykonują w tej chwili tylko masaże relaksujące” – przyznaje polski stylista fryzur.

Czytaj także: Złote rady Piotra

Nie każdy szampon jest dobry
- Podstawą zdrowych i lśniących włosów jest rodzaj szamponu, jakiego używa się do mycia. Na rynku możemy znaleźć ich setki, dobranie odpowiedniego zależy jednak od kilku aspektów. Wszystko zależy od włosa. Aby dobrać odpowiedni szampon musimy zwrócić uwagę na grubość i ich kolor – radzi Piotr Wywiał – poza tym musimy pamiętać, że ważne w doborze szamponu jest także to, czy włosy były poddawane zabiegom chemicznym (trwała ondulacja, farbowanie) lub keratynowym. Bardzo duże znaczenie ma też ilość włosów, ponieważ mocniejszy szampon regenerujący bardziej może zaszkodzić gęstym włosom, niż im pomóc, jeśli źle go dobierzemy.

Tytanowe nożyczki idą w ruch
Po dokładnym umyciu i odżywieniu włosów, przychodzi czas na Piotrka, który swoimi tytanowymi nożyczkami potrafi stworzyć niesamowite fryzury i z pewnością wszystkie panie, które zdecydują się na wizytę w jego salonie będą zadowolone z jego propozycji w 100%. W dobrze dobranej fryzurze wszyscy klienci czują się piękni i dowartościowani, nic więc dziwnego, że często zaprzyjaźniają się z Piotrkiem na dłużej.

W większości przypadków klientki, które przychodzą do fryzjera, decydują się jedynie na podcięcie włosów, mało z nich postanawia zmienić radykalnie swój look. Jeżeli jednak zdecydujemy się na zmianę fryzury, Piotrek zrobi to w doskonały sposób.  - Na początku rozmawiam i obserwuję klientkę, która oddaje włosy w moje ręce – mówi mistrz nożyczek.  Fryzurę dobieram do kształtu twarzy, ale też do osobowości i stylu bycia klienta, przecież zakonnicy nie mogę zrobić irokeza :).

Ulotne życie fryzury
Piotrek doradza wizyty w salonie co 6 tygodni, ponieważ tyle trwa życie fryzury. Potem włosy zaczynają się rozdwajać i wyłamywać. Panie, które farbują włosy powinny pamiętać, że po około 2 miesiącach włosy tracą blask i pojawiają się odrosty. - Przychodzą do mnie klientki, które składają wizytę u fryzjera raz w roku i narzekają, że im włosy bardzo wolno rosną. Jest to nieprawda, ponieważ włos przyrasta około 8-12 mm miesięcznie. Klientki nie widzą żadnych zmian, ponieważ ich włosy łamią się. Dlatego bardzo ważne jest, by przynajmniej raz na dwa miesiące podciąć chociażby same końcówki włosów - radzi Piotrek.

Klient nasz pan
Wizyta w salonie Trinity nie kończy się jedynie na obcięciu, czy farbowaniu włosów. Dzień później Piotrek dzwoni do swoich klientek, by dowiedzieć się, czy są one nadal zadowolone z nowej fryzury. - Dobry kontakt z klientami to podstawa. Osoba, która przychodzi do mojego salonu musi czuć się najważniejsza i wiedzieć, że to ona będąc u mnie jest panem sytuacji – stwierdza polski stylista fryzur.

Wpadki ludzka rzecz
Piotrek Wywiał podchodzi do swojej pracy bardzo ostrożnie. Niestety jak my wszyscy, polski stylista fryzur nie jest nieomylny. Zdarzyło mu się kilka wpadek, a jedną z nich pamięta do dziś. - Będąc jeszcze w szkole podczas praktyk lubiłem eksperymentować. Moja koleżanka, która jest jasną blondynką wyszła ode mnie z zielono-szarymi włosami. Na szczęście skończyło się dobrze, bo i tak miała agresywny styl i kolor bardzo do niej pasował – wspomina – ale to były czasy szkolne. Teraz na takie błędy nie mogę sobie pozwolić.
Na pytanie, czy zdarzyła mu się niezadowolona klientka, Piotrek żartobliwie odpowiada: - A czy urodził się taki co każdemu potrafi dogodzić? Klientka może być już niezadowolona zanim przekroczy próg salonu, przyjdzie wyładować się na pracownikach i wyjdzie w odrobinę lepszym humorze, bo komuś dogryzła.
Piotrek zawsze pamięta, że włosy, które strzyże, farbuje lub układa nie należą do niego, dlatego zawsze jest bardzo skupiony i uważny na prośby i wskazówki swoich klientów.

Anna Malczewska

(Salon Trinity: Via dei Delfini, 18 Rzym; tel: 0669940639)