Referendum przyniosło oczekiwane odpowiedzi - Nasz Swiat
22
Śr, styczeń

Wiadomości

W ostatnim referendum we Włoszech, frekwencja wyniosła ponad 57%. Oznacza to, że referendum jest ważne. Ponad 95 procent obywateli opowiedziało się za uchyleniem czterech ustaw i norm, które były przedmiotem głosowania.

Aby głosowanie było ważne, frekwencja musiała przekroczyć 50 procent uprawnionych do głosowania.

Było to referendum uchylające, co oznacza, że obywatele odpowiadają na pytania czy są za uchyleniem obowiązujących ustaw i przepisów. Włosi musieli odpowiedzieć na cztery pytania związane z planami powrotu do energetyki nuklearnej, prywatyzacji zarządzania usługami publicznymi (dostawy wody, wywóz śmieci i transport), przepisów w sprawie stawek opłat za dostawy wody. Poza tym mieszkańcy Półwyspu Apenińskiego mieli zająć stanowisko wobec przyjętej z inicjatywy rządzącej centroprawicy ustawy, na mocy której premier i ministrowie mogą usprawiedliwić swą nieobecność w sądzie na procesie karnym obowiązkami wynikającymi z ich pracy w rządzie.


Pierwsze wstępne dane wskazują, że ponad 95 procent obywateli opowiedziało się za uchyleniem czterech ustaw i norm, które były przedmiotem głosowania. To zaś oznacza klęskę centroprawicy Berlusconiego, która nawoływała wręcz do bojkotu referendum, uważając je za zbędne. O udział w głosowaniu i "cztery razy TAK" dla uchylenia przepisów apelowała centrolewicowa opozycja.

Włochy nie będą miały elektrowni atomowych, wodociągi pozostaną w gestii władz komunalnych, a premier Silvio Berlusconi nie będzie mógł usprawiedliwić swej nieobecności w sądzie obowiązkami służbowymi.

Podczas gdy centrolewicowa opozycja nawoływała do głosowania "cztery razy TAK", przeciwna referendum była koalicja rządowa, której zdaniem było ono zbędne. Jeszcze w niedzielę premier Berlusconi zapowiedział, że prawdopodobnie nie będzie głosować. Podobne deklaracje złożyło także kilku ministrów z jego rządu.

Kilka godzin przed zakończeniem głosowania, podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu szef włoskiego rządu oświadczył: "Włochy prawdopodobnie w rezultacie decyzji, jaką podejmuje naród włoski w tych godzinach, będą musiały pożegnać się z planami budowy elektrowni jądrowych, a zatem będziemy musieli mocno zaangażować się w sektorze produkcji energii odnawialnej".

Słowa te świadczyły, że Berlusconi już pogodził się z perspektywą spodziewanej przegranej rządzącej centroprawicy w referendum. Powrót do produkcji energii jądrowej był jednym z głównych punktów programu koalicji. Jednak po marcowej katastrofie w japońskiej elektrowni Fukushima rząd włoski uchwalił dwuletnie referendum na realizację tych planów.