Jasełka w Szkole Polskiej w Bolonii - Nasz Swiat
23
So, wrzesień

Nasze sprawy

Jasełka przygotowane przez dzieci Szkoły Polskiej w Bolonii  odbyły się w tym roku w niezwykłym miejscu – w budynku kompleksu  Antoniano, którego pracownicy i księża  zajmują się niesieniem pomocy ubogim i pokrzywdzonym przez los.  

Tutaj znajduje się stołówka dla biednych, działają różne stowarzyszenia dobroczynne, organizowane są jarmarki świąteczne, a nawet otwarto kameralne kino, z którego dochód przeznaczony jest dla potrzebujących. Jest też niespodzianka – tuż za ścianą naszej sali odbywają się nagrania chóru Zecchino d’Oro – najsłynniejszego włoskiego chóru dziecięcego – i niewtajemniczonym, a śledzącym ich występy w telewizji, zdradzimy, że już widzieliście tam kilkoro z naszych uczniów. Wyjątkowa atmosfera miejsca udzieliła się wszystkim – betlejemscy wędrowcy z przedstawienia czasem rozśmieszali, a czasem wzruszali do łez.

Okazała choinka jak zwykle dumnie prezentowała się przy scenie, świąteczne dekoracje, przygotowane przez naszych uczniów, cieszyły oko, a stoły uginały się od tradycyjnych polskich potraw. Kulminacyjnym momentem był jednak ten, gdy dzieliliśmy się opłatkiem i składaliśmy życzenia – to jedna z tych nielicznych chwil w roku, gdy możemy zamienić z każdym kilka miłych słów. Czy wiecie, że dzieci są mistrzami kreatywności w składaniu życzeń? Dajmy im tylko trochę czasu, przecież w święta już nigdzie nam się nie spieszy. „Wspaniałego życia” i „żeby Pani zawsze była uśmiechnięta i znalazła męża”… to tylko kilka z przykładów. Oczywiście nie zabrakło atrakcji wieczoru, czyli Mikołaja z workiem  podarunków dla wszystkich, było też grupowe kolędowanie i  sesje zdjęciowe. A najważniejsze były wspólne rozmowy.  

Przedstawienie jasełkowe zakończyło się słowami z ujmującego wiersza księdza Twardowskiego: 

Pomódlmy się w Noc Betlejemską,

w Noc Szczęśliwego Rozwiązania,

by wszystko się nam rozplatało,

węzły, konflikty, powikłania.

Oby się wszystkie trudne sprawy

porozkręcały jak supełki,

własne ambicje i urazy

zaczęły śmieszyć jak kukiełki.

 

Od teraz słowa te przyświecać nam będą podczas rodzinnych, prywatnych świąt. I tego samego  też życzymy wszystkim czytelnikom „Naszego Świata”.

***

Pragniemy również serdecznie podziękować wszystkim Uczniom i ich Rodzicom za pracę i wkład w to piękne świąteczne spotkanie.