Ludzkie ucho jak sokole oko - Nasz Swiat
24
Pn, lipiec

W naszym domu mówimy po polsku

W ponad 99 proc. przypadków zaledwie dwa krótkie słowa wystarczą ludziom, aby rozpoznać głos bliskiej osoby. Żaden komputerowy system do identyfikacji dźwięków nie jest w stanie im dorównać.

 

Do takiego wniosku doszedł Julien Plante-Hébert z Uniwersytetu w Montrealu. W swoim badaniu odtwarzał francuskojęzycznym Kanadyjczykom nagrania audio, na którym zarejestrowano dziesięć głosów męskich. Uczestnicy badania mieli za zadanie rozpoznać, który z tych głosów należał do osoby, którą znają. Okazało się, że do poprawnego rozpoznania potrzebowali jedynie czterech sylab, z tylu bowiem sylab składa się na zwrot: “Merci beaucoup” (Dziękuję bardzo).

 

Zdaniem Plante-Héberta, ludzie posiadają wyjątkowe zdolności, jeśli chodzi o identyfikowanie znajomych głosów.

– Noworodki od razu po urodzeniu są w stanie rozpoznać głos matki i rozróżnić brzmienie języka, którym ona się posługuje, od innych języków – tłumaczy badacz. Zainspirowany tą obserwacją, Plante-Hébert stworzył serię głosowych “line-upów”. Jest to technika wzorowana na popularnej procedurze identyfikacji wizualnej stosowanej przez policję, w ramach której grupa ludzi o podobnych cechach fizycznych jest pokazywana świadkowi, a następnie ma on wśród nich zidentyfikować sprawcę przestępstwa. Czytaj dalej w Serwisie

 

Źródło: DobraPolskaSzkoła.com, Joanna Kołak, „Ludzkie ucho jak sokole oko”.