Złodziej przeholował o 2 złote - Nasz Swiat
02
Pn, sierpień

Z przymrużeniem oka

Pójdzie siedzieć przez (podobno) źle oznakowane ceny towarów w sklepie. Chciał ukraść za 419,99 zł, a ukradł za 421,99.

- Znam swoje prawa! - miał podobno powiedzieć cyniczny, 30-letni złodziej, podczas schwytania w olsztyńskim hipermarkecie. Swój proceder miał dokładnie zaplanowany, więc cenę każdego towaru wkładanego ukradkiem do swojego plecaka zamiast do sklepowego koszyka, skrupulatnie dodawał kalkulatorem.

Dobrze wiedział, jak aktualne polskie prawo traktuje złodziei. Według kodeksu karnego kradzież na kwotę poniżej 420 złotych jest traktowana jako wykroczenie, a powyżej tej kwoty jest już kradzieżą, za co można pójść do więzienia nawet na 5 lat.

Dlatego złodziej był zszokowany, gdy łączna kwota skradzionych towarów wyliczona na jego kalkulatorze okazała się inna niż łączna kwota wyliczona przez pracowników sklepu. Była inna od tej, której się spodziewał o 1,99 złotych.

Złodziej zapowiedział, że złoży oficjalną skargę na sklep. Powód: niewłaściwe oznaczenie cen towarów. To ono według niego przyczyniło się do tego, że nie popełnił wykroczenia, ale kradzież.

Na ilustracji: Temida, autor: Lucas Cranach, 1537 r., muzeum w Amsterdamie
foto: Wikipedia