Amy Winehouse: cichy pogrzeb - Nasz Swiat
02
Pn, sierpień

...z wielkiego świata

Jak powiedzieli wczoraj wieczorem rodzice, zmarłej w sobotę piosenkarki, dziś na jednym z londyńskich cmentarzy ma odbyć się skromna uroczystość pogrzebowa Amy.

Przez wzgląd na jej pamięć i możliwość pożegnania ukochanej córki i siostry w ciszy i spokoju, rodzina zastrzegła sobie prawo do udzielania dalszych informacji na ten temat.

Ojciec Amy, nie ukrywa, że śmierć córki jest dla wszystkich wielkim szokiem. Kiedy pojawił się wczoraj pod jej domem na Camden Square, nie potrafił ukryć swojego wzruszenia, tym co tam zastał.

„Nie jestem w stanie wyrazić, ile wasza obecność dla nas znaczy. Uczyniliście odejście Amy łatwiejszym. Cała nasza rodzina jest zdruzgotana, ale widząc to wszystko, odebrało mi mowę. Dziękuję wam za przybycie” - wykrztusił Mitch Winehouse. Ojciec Amy zauważył wśród tłumu 46-letniego ojca i fana piosenkarki, Rodney’a Dyer’a, który przybył pod dom artystki wraz ze swoją córeczką w wózku. Podszedł do nich i powiedział: „Opiekuj się swoją małą”.

Z ostatnich doniesień wynika, że prochy Amy mają zostać połączone z relikwią jej zmarłej w 2006 roku na raka płuc babci Cynthii. „Były sobie bardzo bliskie, tak trzeba postąpić” - wyznał jeden z przyjaciół rodziny.

Na uroczystości pogrzebowej nie będzie obecny były mąż piosenkarki i skazaniec Blake Fielder-Civil. Udziału zabronił mu ojciec artystki, który wini go za wciągnięcie Amy w narkotykowy nałóg i zmarnowanie jej życia. (as)

www.thepolishobserver.co.uk