Chcesz schudnąć? Wyłącz kaloryfery! - Nasz Swiat
29
Śr, czerwiec

Zdrowie i uroda

Według badań przeprowadzonych w londyńskim University College, problem otyłości tkwi w ogrzewaniu mieszkań.

Według naukowców, genetyka i szaleństwo przy stole nie są jedynymi przyczynami przybrania na wadze, ale także ciepło, które wita nas po przyjściu do domu, podczas gdy np. burza szaleje na zewnątrz lub odnotowuje się coraz niższe temperatury, odpowiedzialne jest za dodatkowe kilogramy.
Opublikowane w czasopiśmie “Obesity Reviews” badanie, przedstawia związek pomiędzy zimnem, panującym na zewnątrz, a falą otyłości w Wielkiej Brytanii i USA.

Odkryto m.in., że organizm trzymany w cieple nie potrzebuje spalać tkanki tłuszczowej, która pozwala nam na spalenie większej ilości kalorii, gdy jesteśmy nastawieni na niskie temperatury.

Jak twierdzą naukowcy, podwójne szyby w oknach i kaloryfery nastawione na maksimum są winne za dodatkowe kilogramy, nagromadzone w ostatnich dziesięcioleciach przez mieszkańców Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Sytuację pogarsza także to, że coraz mniej przebywamy w niskich temperaturach, a jeżeli decydujemy się na wyjście z domu, większość czasu spędzamy w ogrzewanych samochodach lub środkach transportu.

“Wzrost czasu, jaki spędzamy w domu – mówi Fiona Johnson, autorka badania – powszechny dostęp do centralnego ogrzewania i klimatyzacji, pomaga ograniczyć skoki temperatur na jakie jesteśmy narażeni, powodując mniej stresu dla naszego organizmu, co oznacza mniej spalonych kalorii i więcej dodatkowych kilogramów”.

Dlatego też oprócz odpowiedniej diety oraz codziennego wysiłku fizycznego, powinniśmy w naszych domach zmniejszyć temperaturę. “Zmniejszając temperaturę w domach – podkreśla współautor badania Marcella Ucci - oprócz oszczędności energii, będzie przeciwdziałać fali otyłości, która przybrała  w tej chwili rozmiary epidemii”. (am)