Czas wolny - Nasz Swiat
23
N, styczeń

Każda z nas chce wyglądać uroczo bez makijażu, często jednak jest tak, że natura obdarzyła nas przebarwieniami czy wypryskami na twarzy, cieniami pod oczami lub krótkimi, rzadkimi rzęsami... I niestety, bez minimalnych „naprawek” z domu nie wyjdziemy.

Wyjeżdżając na wakacje, wcale nie musicie zabierać ze sobą całej walizki kosmetyków, wystarczy jeśli weźmiecie tylko kilka podstawowych produktów, które pozwolą wam na zrobienie ładnego makijażu.

W piękne, gorące dni, chcemy wyglądać naturalnie, unikając mocnego makijażu, który pod wpływem słońca i wysokiej temperatury, może się „rozpłynąć”. Na szczęście, jest kilka dobrych sposobów na to, by makijaż przetrwał promienie słoneczne i utrzymał się na twarzy dłużej.

Oto kilka rad, jak wykonać taki makijaż:

1. Nieważne jak bardzo spieszycie się rano,  na umytą twarz wklepcie odpowiedni do swej cery krem z UVA i UVB (jest to bardzo ważne, by chronić skórę, zwłaszcza z problemami takimi jak przebarwienia czy rozszerzone naczynka). Jeśli wasz ulubiony krem nie posiada filtrów, zmieszajcie go z odrobiną  kremu, który używacie na plażę.

2. Odczekajcie aż wsiąknie w skórę (możecie w tym czasie uczesać włosy) i nałóżcie cienką warstwę bazy pod podkład, która pozwoli na to,  by makijaż utrzymał się przez cały dzień. (np. firmy Sephora)

3. Jeżeli wasza cera ma jednolity koloryt, wystarczy jeśli użyjecie tylko pudru sypkiego - rozprowadźcie go dużym pędzlem na całej twarzy, szyi i dekolcie. Najlepiej użyć pudru transparentnego, który dostosowuje się do odcienia karnacji. Do zamaskowania przebarwień skóry, bądź  sińców pod oczami użyjcie odrobiny korektora. Kiedy jednak puder sypki nie jest wystarczający do zrównania kolorytu twarzy, możecie użyć kremu tonującego (sprawdzone firmy to Nivea, Clarins, Elizabeth Arden).

Bardzo proszę o pomoc. Przeszłam laparoskopię usunięcia torbieli czekoladowej i wodniaka jajowodu. Niestety ból utrzymuje się już ponad 3 miesiące od operacji, więc poszłam do innego lekarza, który stwierdził, że mam płyn w zatoce Dauglasa i powiększony lewy jajnik, czyli ten, na którym była torbiel. Poprosiłam w szpitalu o dokumentację medyczną, ale mi jej nie wydano, otrzymałam tylko tzw. Opis, w którym napisano, iż wyłuszczono torbiel, wodniaka nakłuto i częściowo go usunięto. Dodam, że boli mnie nawet kość  łonowa, przyjmuję Augmentin i Scopolan, ale jest bez zmian. Tabletek antykoncepcyjnych nie mogę przyjmować, ponieważ kilka razy próbowałam i kończyło się to silnym krwotokiem i skrobanką.

Szanowna Pani,
Po każdym pobycie w szpitalu wydawany jest w dniu wypisu krótki opis wykonanych zabiegów, ale niezależnie od tego, należy prosić o kopię kartoteki, w której znajduje się szczegółowy opis operacji i badanie histologiczne. Nie podaje Pani przyczyny powiększenia jajnika, które zauważono w trakcie nowej kontroli: czy to ciałko żółte po jajeczkowaniu, torbiel funkcjonalna, stan zapalny, odnowienie się torbieli czekoladowej?.

Drogie, ekskluzywne kosmetyki, to przede wszystkim koszt ich opakowania oraz reklamy, w której znane na cały świat gwiazdy szklanego ekranu zachęcają zamożnych ludzi do ich nabywania. Tymczasem, jak przekonałam się pracując jako trener w jednej z międzynarodowych firm kosmetycznych i spędzając godziny w laboratoriach (z wykształcenia jestem także chemikiem), przy pomocy prostych i łatwych do nabycia produktów, można stworzyć kosmetyki na miarę tych markowych, które w przeciwieństwie do niektórych z nich, istotnie mogą czynić cuda i mieć zbawienny wpływ na naszą skórę. Oto przepis na uniwersalny krem odżywczo-nawilżający…

W jednej z drogerii kosmetycznych bądź sklepie z asortymentem do aromaterapii, musimy zaopatrzyć się w 100% masło, do wyboru - kakaowe, mango, czy karita (zwane inaczej „shea butter”). Do wykonania kremu można użyć wszystkich trzech lub tylko jednego, wedle uznania.

Potrzebujemy także naturalnego oleju, na przykład migdałowego, z oliwek lub arganowego oraz szklanego, czystego słoiczka, garnka i patyczka bambusowego (na przykład do sushi czy szaszłyków), a także kremu nivea lub również wedle uznania witamin E i C (dostępne w płynie w kapsułkach).

Paznokcie wyglądają pięknie, jeśli są zadbane, a kolor lakieru dopasowany jest do ich kondycji i długości płytki.

Obok aktualnych trendów kolorystycznych, najbezpieczniejsze jest wybranie tradycyjnego odcienia o nazwie „french”. Porządny manicure należy wykonywać regularnie, przynajmniej raz w tygodniu. Dobrze jest także pamiętać, że odpryśnięty lakier nie świadczy dobrze o estetycznym wyglądzie kobiety, zatem lepiej go zmyć i pomalować paznokieć na nowo niż zamalowywać luki. A jak przeprowadzić manicure w domu bez pomocy specjalistki?

Oto kilka wskazówek:
1. Paznokcie skracamy szorstką stroną pilniczka, a drobniejszym szlifem nadajemy im pożądany kształt i wygładzamy krawędzie.
2. Moczymy paznokcie w ciepłej wodzie z dodatkiem mydła w płynie (nie dłużej niż 3-5 minut). Naskórek ulega zmiękczeniu i daje się łatwiej usuwać.
3. Miejsca u nasady paznokci smarujemy specjalną odżywką (w kremie lub w płynie) wzmacniającą płytki i ułatwiającą usuwanie zbędnego naskórka.
4. Specjalną, drewnianą albo plastikową łopatką odsuwamy naskórek. Ścierając, spychamy go do nasady paznokcia (można wykorzystać brzeg ręcznika po kąpieli).
5. Teraz trzeba wmasować w dłonie dobry krem lub olejek przeznaczony do pielęgnacji rąk. Powinien zawierać witaminy A i E (lub ochronny silikon albo nawilżającą glicerynę).
6. Powierzchnię płytek należy wygładzić specjalnym przyrządem lub pilnikiem. Paznokcie będą lśniły.
7. Przed lakierowaniem warto nałożyć podkład, który pielęgnuje i wzmacnia paznokcie, a także przedłuża trwałość lakieru.
8. Wprawnymi ruchami nakładamy lakier do paznokci. Jeśli paznokcie są krótkie i zniszczone, stosujemy bezbarwne lub bardzo jasne kolory, pod ciemny lakier stosujmy warstwę ochronną, by nie przebarwiła płytki paznokciowej.

Dorota Bylica
(www.imagebydorota.co.uk)

Aleksander Lowen - twórca Bioenergetyki poszedł drogą wytyczoną przez innego uczonego psychiatrę, psychoanalityka i seksuologa, pochodzącego z chłopskiej, żydowskiej rodziny z galicyjskiej wioski Dobrzanica kolo Przemyślan - Wilhelma Reicha, który po studiach w Wiedniu w czasie, których spotkał się z Zygmuntem Freudem, wyemigrował, najpierw do Norwegii i później, w 1939 roku do Stanów Zjednoczonych.

Podstawą rozumowania Reicha, oraz oczywiście Lowena, jest nieodłączność ciała od psychiki, które wpływają wzajemnie na siebie. Każdy człowiek dorastając kształtują swój charakter pod wpływem warunków otoczenia, przeżytych traum zmagazynowanych w mięśniach i tkance łącznej naszego ciała, szczególnie w pierwszych fazach egzystencji z życiem płodowym włącznie.

Każdy “charakter” posiada szczególne właściwości i związane z nimi blokady cielesne powodujące szereg zaburzeń organizmu.

Wilhelm Reich opisał następujące strefy napięć mięśniowych:

1) Oczna: czoło- oczy- kości policzkowe

2) Ustna: wargi- podbródek - gardło

3) Szyjna: kręgi szyjne - ramiona

4) Klatki piersiowej

5) Przepony

6) Centralna: brzuch

7) Łonowa.

Co się dzieje pracując, na przykład, nad strefą ustną i szyjną, zrozumiemy lepiej dzięki włoskiej psycholog Marii Stallone Alborghetti:

“…szyja łączy głowę z reszta ciała. Częste napięcia mięśniowe w tej strefie powodują poczucie separacji głowy od ciała. …szlochy, krzyki, wrzaski jako wyrazy uczuć, jeśli są powstrzymywane w gardle w czasie dzieciństwa, powodują z czasem tworzenie się blokady mięśniowej . Wraz z uwalnianiem emocji, idee stają się jaśniejsze, poprawia się kontakt z rzeczywistością o poprawie estetycznej wyglądu twarzy nie wspominając. Rozwija się harmoniczna łączność głowy z resztą ciała, płynny ruch, poczucie błogości oraz radość życia promieniują z całej osoby.”

Aleksander (Olek) Mincer

Counsellor Professional i Instruktor ćwiczeń „pracy z ciałem”

tel.: 3383175183, e-mail: olek.mincer(at)gmail.com

Więcej artykułów…