Czas wolny - Nasz Swiat
01
Śr, grudzień

Nadciśnienie tętnicze jest schorzeniem, które komplikuje 5 - 10% ciąży i może mieć one poważne konsekwencje tak dla mamy, jak i dla dziecka.

Postacie nadciśnienia tętniczego związanego z ciążą:

1. Nadciśnienie tętnicze wywoływane przez ciąże:
Etiopatogeneza tego schorzenia jest złożona i nie do końca poznana. Najbardziej prawdopodobna wydaje się teoria wskazująca na zaburzenia rozwoju łożyska i jego połączeń z układem krwionośnym matki, co prowadzi do uwalniania substancji niszczących tkanki łożyska i nabłonka naczyń w nerkach. Ten rodzaj nadciśnienia pojawia się po 20 tygodniu ciąży, a kryteria diagnostyczne to:
• ciśnienie rozkurczowe >= 90 mmHg i skurczowe >= 140 mmHg
• wzrost ciśnienia rozkurczowego o co najmniej 15 mmHg i ciśnienia skurczowego o co najmniej 30 mmHg.
• izolowane wartości ciśnienia skurczowego >160 mm Hg i rozkurczowego > 110 mm Hg.
Charakterystyczne dla nadciśnienia indukowanego przez ciąże są objawy towarzyszące: białkomocz (wydalanie co najmniej 300 mg białka/l w 24 godzinnej zbiórce moczu), obrzęki, zaburzenia widzenia, funkcji nerek, układu krzepnięcia i bóle głowy

2. Stan przedrzucawkowy
Jest to zespół pojawiający się po 20 tygodniu ciąży, jak również w okresie porodu lub połogu, kiedy podane wyżej objawy chorobowe występują jednocześnie i są szczególnie nasilone: ciśnienie tętnicze przekracza 160/110 mm Hg, białkomocz 5 g, a ilość produkowanego moczu jest mniejsza niż 400 ml na dobę. Muszą temu towarzyszyć dodatkowe objawy, takie jak: ból głowy, ból w nadbrzuszu lub zaburzenia ostrości widzenia. Mogą też wystąpić zmiany w badaniach laboratoryjnych, w postaci anemii hemolitycznej, małopłytkowości i podwyższonych aktywności enzymów wątrobowych (HELP syndrom).

3. Rzucawka
Występuje u około 1% pacjentek ze stanem przedrzucawkowym i jest napadem drgawek toniczno-klonicznych często z utratą świadomości, występującym w przebiegu zespołu objawów ciężkiego nadciśnienia indukowanego przez ciąże. Rzucawka nadal stanowi jeden z głównych przyczyn umieralności ciężarnych i płodów. Leczenie polega na przerwaniu drgawek i jak najszybszym ukończeniu ciąży.

4. Nadciśnienie tętnicze przewlekłe
Do rozpoznania nadciśnienia tętniczego przewlekłego, upoważnia jego wystąpienie przed ciąża, przed 20 tygodniem ciąży i jego utrzymanie się po okresie połogu. Najczęściej jest to nadciśnienie pierwotne, w większości przypadków o charakterze łagodnym lub umiarkowanym. Rzadziej jest ono wynikiem chorób towarzyszących – nadciśnienie wtórne, gorzej rokujące, zarówno dla matki, jak i dla płodu.
5. Współistnienie stanu przedrzucawkowego z przewlekłym nadciśnieniem
Ta postać nadciśnienia charakteryzuje się gwałtownym wzrostem ciśnienia tętniczego, pojawieniem się białkomoczu i obrzęków u ciężarnych z istniejącym nadciśnieniem przewlekłym. U tych kobiet ryzyko rzucawki wzrasta 2-5 krotnie.
Czy można zapobiec pojawieniu się objawów nadciśnienia w ciąży?
Uważa się, że częściej występuje ono u kobiet powyżej 35 roku życia, otyłych oraz tych, które już chorują na cukrzycę czy nerki. Obarczone zwiększonym ryzykiem są też te kobiety, u których w rodzinie występuje nadciśnienie tętnicze. Jeśli więc kobieta z tej grupy planuje ciąże, to powinna przede wszystkim zadbać o prawidłową wagę i stan zdrowia.  Postępowanie w przypadku nadciśnienia przewlekłego zaczyna się już w okresie prekoncepcyjnym i polega na określeniu przyczyny nadciśnienia i wdrożenia odpowiedniego skutecznego leczenia hypotensyjnego. Ważnym elementem jest stosowanie odpowiedniej diety niskosolnej, zawierającej produkty bogate w magnez i witaminy, zmniejszenie wagi ciała u kobiet z nadwagą i zaprzestanie palenia papierosów.

Ciężarne mające podwyższone ryzyko wystąpienia nadciśnienia, muszą wykonywać jego regularną kontrolę (raz w tygodniu, w drugim i trzecim trymestrze ciąży) w domu, gdyż czasami podwyższony pomiar w gabinecie spowodowany jest zdenerwowaniem z powodu wizyty. Jeśli w warunkach domowych ciśnienie jest prawidłowe, nie pojawiają się obrzęki czy białkomocz, to znak, że podwyższony wynik w gabinecie był tylko efektem stresu. Jeśli nagle pojawią się obrzęki, które nie ustępują po odpoczynku, bóle głowy lub zaburzenia widzenia to znak, że należy się skontaktować z ginekologiem.

Leczenie
Leczenie farmakologiczne włączamy, kiedy ciśnienie regularnie przekracza wartość 140/90 mmHg. Jeżeli uda się je utrzymać w granicach 150–160 /100 mmHg, nie pojawia się białkomocz, obrzęki, a przyrost dziecka jest prawidłowy, to nie ma konieczności pobytu w szpitalu. Ciśnienie powyżej 160/110 mmHg stanowi wskazanie do leczenia w warunkach szpitalnych. Celem zapobiegania wystąpienia drgawek rzucawkowych podaje się również siarczan magnezu. Ze względu na zagrożenie życia matki czy płodu, często dochodzi do rozwiązania przed terminem, ale celem postępowania lekarskiego jest utrzymanie ciąży maksymalnie blisko terminu porodu. Noworodek matki z nadciśnieniem ma bowiem zwykle mniejsza wagę urodzeniową, niż wynika to z czasu trwania ciąży. To wynik gorszego ukrwienia, dotlenienia, a tym samym gorszego odżywienia płodu.

Katarzyna Litwicka
ginekolog

Tym razem zapraszam do przeczytania kilku uniwersalnych, makijażowych porad.  Zazwyczaj sięgając po kolory, kierujemy się intuicją, nie zawsze jednak daje to pożądany efekt. Analiza kolorów nie należy do łatwych. Często stosują ją profesjonalni wizażyści, pomagając klientkom dobrać odpowiedni dla nich kolor. Połączenia barw i kolorów, ich temperatura, jaskrawość i natężenie, są bowiem odpowiedzialne za jakość makijażu.

Teorie na temat doboru makijażu do koloru oczu są różne. Dawniej głoszono, by dobierać kolory cieni do powiek pod kolor swoich oczu. Dziś prawie każdy profesjonalny wizażysta radzi wręcz przeciwnie, jako że taka sama kolorystyka zarówno cienia, jak i tęczówki sprawia, iż oczy wyglądają na zmęczone (efekt optycznego zaczerwienienia się białka). Należy więc wybierać kolory kontrastujące z kolorem tęczówki, a dzięki temu białka wydadzą się bielsze, kolor tęczówki bardziej wyrazisty, a twarz dłużej zachowa świeżość i wypoczęty wygląd.

Jeśli chcesz tylko delikatnie podkreślić oczy, np. w makijażu dziennym, sięgnij po barwy harmonijne. Pamiętaj, że im bardziej odejdziesz od naturalnego koloru oka, tym bardziej wyrazisty makijaż uzyskasz. Proponuję, by w doborze koloru kierować się następującymi regułami:

Oczy niebieskie:
kolory harmonijne – zielenie, żółcie, róże – aby delikatnie je podkreślić;
kolory kontrastujące – brązy, czernie, fiolety – by nadać im wyrazistości,
kolor silnie kontrastujący – pomarańczowy

Oczy zielone:
odcienie harmonijne – błękity, żółcie;
kolory kontrastujące – czarny, fioletowy, miedziany, brązowy;
 kolor silnie kontrastujący – czerwień;

Oczy piwne:
odcienie harmonijne – brązy, brzoskwinie, korale;
kolory kontrastujące – czernie, błękity, fiolety;
kolor silnie kontrastujący – niebieski;

Oczy brązowe:
odcienie harmonijne – czerwień, pomarańcz;
kolory kontrastujące – szary, czarny, zielony, purpurowy;
kolor silnie kontrastujący – niebieski;

Oczy szare:
Zazwyczaj mają również odcienie  niebieskiego lub zielonego.
Przyglądnij się swym tęczówkom w świetle dziennym i zadecyduj, jakiego dodatkowego koloru się dopatrzysz. W otoczeniu poszczególnych kolorów szara tęczówka może wydawać się bardziej niebieska lub zielona, dlatego masz spore pole do eksperymentów. Możliwości jest mnóstwo – od granatu poprzez zieleń aż po róż. Jeśli masz oczy szaroniebieskie – możesz stosować kolory wymienione dla oczu niebieskich, jeśli dodatkowym kolorem jest zielony – zastosuj kolory sugerowane dla oczu zielonych.
 
A oto kilka rad dotyczących dodatków w makijażu, które dodadzą uroku twojej karnacji: jeśli masz bardzo jasną skórę, jesteś jasną blondynką lub odcień twoich włosów wpada w rudy, proponuję, byś użyła szminki o kolorze zgaszonego lub brązowawego różu (np Clinique Creamy Nude) lub jasny lila. Na policzki nałóż odrobinę różu – kolor jasny lub ciemny róż będzie pasował do jasnej karnacji.

Chyba każdy z nas wie, że dłonie są wizytówką osoby. Ważne jest, aby były zawsze wypielęgnowane i miały jak najbardziej naturalny wygląd. To właśnie zagwarantuje nam manicure japoński.

Ten rodzaju manicure narodził się ponad czterysta lat temu w kraju Kwitnącej Wiśni, gdzie tamtejsze arystokratki szukały najlepszej metody, aby ich paznokcie wyglądały naprawdę wyjątkowo. Poszukiwania te doprowadziły do niecodziennego odkrycia. Okazało się, że intensywne nacieranie płytki paznokcia odpowiednimi substancjami sprawia, że zyskuje ona blask rzadko spotykanej różowej perły, a przy tym paznokcie stawały się widocznie zdrowsze.

Jest to metoda, która wzmacnia nasze naturalne paznokcie nadając im połysk różowej perły. Zabieg polega na wprowadzeniu w płytkę paznokci naturalnych składników, takich jak pyłek pszczeli, keratynę, oraz krzemionkę z morza japońskiego.

Zabieg ten jest zalecany na paznokcie kruche, łamliwe i rozdwajające się, ponieważ wzmacnia on naturalną płytkę paznokcia, uszczelnia ją i nadaje piękny połysk. Jest on także polecany dla mężczyzn.

Zabiegu tego nie powinno wykonywać się bezpośrednio po zdjęciu przedłużonych paznokci obojętnie czy będą to paznokcie wykonane metodą żelową czy akrylową. Ponieważ nasza płytka jest bardzo cienka, osłabiona i obolała więc wtedy zabieg nie będzie zbyt przyjemny.

Elementy manicure japońskiego
Głównym elementem tego rodzaju manicure jest pasta, która zawiera cenne dla płytki paznokcia witaminy. Wmasowywana jest w płytkę paznokcia za pomocą przeznaczonej do tego polerki. Mikroskopijne cząstki ścierne zawarte w paście niwelują wszelkie nierówności występujące na powierzchni, delikatnie peelingując płytkę.

Kolejnym elementem jest puder. Stosuje się go w celu utrwalenia efektu pasty. Puder powoduje zatrzymanie składników zawartych w paście i chroni przed zbyt szybkim ich wypłukaniem z płytki paznokcia. Jednocześnie paznokcie zabezpieczone są przed czynnikami zewnętrznymi takimi jak np. woda czy detergenty.

Zielona polerka wykonana ze skóry jelenia używana jest do wcierania balsamu lub pasty w naturalną płytkę paznokciową. Różowa polerka, podobnie jak zielona wykonana jest ze skóry jelenia i używana do wcierania balsamu lub pudru w naturalną płytkę paznokciową.

Do zabiegu używa się także dwustronnego pilniczka, który służy do skracania oraz matowienia paznokci przed wykonaniem zabiegu oraz plastikowej szpatułki, służącej do nakładania pasty oraz pudru na polerkę oraz do odpychania skórek przed wykonaniem zabiegu.

Zabieg manicure japońskiego wykonywany jest przez wyspecjalizowany personel salonu Halo SPA, pierwszego, polskiego salonu piękności w Rzymie.

Halo SPA

Via Labicana, 100 Rzym

tel: 06.70495742

Stare wschodnie przysłowie mówi, że zmiana jest jedyną stałą rzeczą na tym świecie. Dlaczego my, ludzie zachodu, tak obawiamy się nadejścia nowego?

Człowiek to stworzenie kochające rutynę. Boimy się zmian i unikamy ich jak możemy. Psychologowie twierdzą, że nowy zwyczaj potrzebuje około ośmiu tygodni, by wejść nam w nawyk. W tym czasie zamiast cieszyć się z doświadczenia czegoś innego, tęsknimy za momentem, który ugruntuje się w nas jako automatyczna czynność i możemy spokojnie w niej osiąść.

Wszyscy nosimy w sobie wczesnodziecięcą obawę, że zabraknie nam opieki rodziców. Jeśli się ugruntuje, będziemy się bali, że każda zmiana zrujnuje nasze życie. Pragniemy stagnacji tym intensywniej, im bardziej niestabilne było nasze dzieciństwo.

Potrafimy trwać niezmiennie nawet w sytuacjach dla nas niekorzystnych. Nie możemy się na przykład rozstać z destrukcyjnym partnerem albo powiedzieć „dość” wykorzystującemu nas pracodawcy. Wolimy się z nimi męczyć. Lubimy stały rytm życia, bo wtedy jest ono przewidywalne, oswojone. Zmiana naraża na spotkanie z samym sobą. A jeśli nie spodoba nam się to, co odkryjemy? Nowe uruchamia lawinę obaw: że nikogo już nie poznamy albo nigdy nie znajdziemy pracy… Jeśli będziemy potrafili stawić im czoła, ruszymy dalej.

W sanskrycie, określano ją mianem „kalpa vriksha” - „drzewo, które zaspokaja wszystkie potrzeby życia”. W języku malajskim, z kolei nazywana jest „drzewem o tysiącu zastosowań”…

Palma kokosowa, bo to o niej mowa jest drzewem, którego wszystkie części przydają się doskonale w przeróżnych gałęziach życia codziennego, a także przemysłu - począwszy od domków dla gryzoni i małych ptaków, poprzez materiał do wytwarzania lin, szczotek, mat dywanowych, specyfik do uszczelniania łodzi, a na używaniu wody z jej orzechów w sytuacjach awaryjnych jako osocze krwi (dożylne uwodnienie płynne) skończywszy.

Owoce palmy kokosowej to nie tylko znakomity przysmak, ale także bogactwo nasyconych kwasów tłuszczowych i cukrów oraz bogate źródło żelaza i witaminy C oraz potasu. To właśnie z nich produkuje się olej kokosowy, zwany także kokosowym masłem bądź tłuszczem, tak doskonale znanym z wielu preparatów i zabiegów kosmetycznych.

Olej kokosowy, otrzymywany jest w procesie tłoczenia i rozgrzania kopry (twardego miąższu orzechów palmy kokosowej). Występuje on najczęściej jako rafinowana, odkwaszana i wybielana substancja. W postaci płynnej jest lekko żółty. W temperaturze poniżej 25°C, przybiera wygląd przypominający ścięty, biały tłuszcz (stąd nazwa masła kokosowego). Pochodzi z Filipin, Indonezji i Indii. Składa się z nasyconych kwasów tłuszczowych (około 90%), a także kwasu laurynowego, mirystynowego, palmitynowego, kaprylowego, stearynowego, oleinowego i kwasu linolowego. Jest on odporny na ciepło i nieschnący, a po jego otworzeniu, nadaje się do użytku przez około 12 miesięcy.

Na całym świecie w medycynie tradycyjnej, olej kokosowy używany jest podczas leczenia różnych schorzeń takich, jak wrzody, astma, łysienie, zapalenie oskrzeli, kontuzje, oparzenia, przeziębienia, zaparcia, kaszel, czy kamienie nerkowe. Ze względu na budowę swoich molekuł, olej ten nie ma negatywnego wpływu na cholesterol i pomaga w ochronie przeciw chorobom serca, a także obniża ryzyko miażdżycy tętnic.

W medycynie współczesnej, udowodniono naukowo, że kokos w różnej postaci zabija na przykład wirusy powodujące grypę, opryszczkę, odrę, czy żółtaczkę typu C, a także bakterie będące przyczyną zapalenia dróg moczowych, chorób dziąseł i ubytków w zębach oraz grzyby i drożdżaki powodujące kandydozę, grzybicę, pleśniawki, czy zapalenie skóry niemowląt. Olej kokosowy usuwa lub zabija także pasożyty, jak tasiemiec, wszy, czy lamblie.

Uwaga! Olej kokosowy stanowi źródło pożywnej, szybkiej energii, zwiększa wytrzymałość, poprawia wydajność fizyczną i sportową, a także zapobiega otyłości i problemom z utrzymaniem właściwej wagi przez poprawę metabolizmu.

Stosowany zewnętrznie chroni skórę przed infekcjami, łagodzi wszelkie podrażnienia i stany zapalne. Wspomaga naturalną równowagę skóry, zmiękcza ją, zapobiega jej przesuszeniu i łuszczeniu się. Jest doskonałym panaceum na zmarszczki, obwisłą skórę i plamki na ciele. Podczas kąpieli słonecznych, stanowi naturalną ochronę przed szkodliwym promieniowaniem UV. Ma szerokie zastosowanie w produkcji preparatów do pielęgnacji suchych i zniszczonych włosów, pomaga zwalczyć łupież. Olej kokosowy ma także działanie „chłodzące” i uspokajające, co czyni go świetnym specyfikiem do masażu.

Dorota Bylica
(www.imagebydorota.co.uk)

Nie dla wszystkich  ciepłe dni oznaczają powody do radości...

Dotyczy to szczególnie osób, które borykają się z problemem rozstępów. Zwane po łacinie Striae distensae, rozstępy to nic innego, jak wrzecionowate pasma, występujące najczęściej na skórze ud, brzucha, pośladków i piersi. W przypadku osób uprawiających kulturystykę lub sporty siłowe występują najczęściej od wewnętrznej strony ramion, pod ramionami, na klatce piersiowej, barkach, czy wewnętrznej stronie ud. Powstają w wyniku nadmiernego rozciągania się skóry i zerwania sieci włókien kolagenowych tworzących skórną strukturę. Można zapobiec ich powstaniu, ograniczać ich poszerzanie się, ale gdy już się utworzą, pozostaje nam tylko jedno - zmniejszenie ich widoczności.

Całkowite usunięcie rozstępów, jest możliwe jedynie drogą operacyjną. Do najczęstszych przyczyn ich powstawania, zalicza się czynniki hormonalne i zaburzenie funkcjonowania tkanki łącznej. Rozstępy pojawiają się w chwili, gdy skóra zostaje nadmiernie rozciągnięta na skutek szybkiego wzrostu lub przyrostu wagi ciała.

Usuwanie rozstępów to żmudna praca. Jak wiadomo, uszkodzone włókna kolagenowe się nie odbudowują, także całkowite odwrócenie procesu w przypadku rozstępów jest mało prawdopodobne. Można je jedynie zregenerować, aby ich kolor nie był zbytnio czerwony, bądź też siny.

Ocenia się, że około 75% kobiet, przynajmniej raz w życiu, przechodzi grzybicze zapalenie pochwy, które w 40% staje się przewlekłym. W większości przypadków ta choroba przebiega łagodnie i nie powoduje  groźnych dla zdrowia powikłań, ale ze względu na wysoka częstotliwość występowania oraz duże ryzyko nawrotów stanowi istotny problem ginekologiczny.

Objawy choroby i diagnoza
Typowymi objawami grzybicy pochwy są świąd i pieczenie w okolicy sromu oraz typowe białe, serowate upławy. Czasami pojawiają się zaczerwienienie i obrzęk oraz linijne pęknięcia błony śluzowej i skóry sromu. Przy przewlekłych zakażeniach, dolegliwości są niestałe i mniej dokuczliwe: upławy nie muszą być obecne, a często dominują objawy ze strony układu moczowego. Rozpoznanie grzybiczego zapalenia sromu i pochwy ustala się na podstawie zmian uwidocznionych w trakcie badania ginekologicznego.

Ważne jest określenie pH pochwy i badanie mikroskopowe wydzieliny pobranej ze ścianek. Grzybice można pomylić z zapaleniem bakteryjnym i infekcją spowodowaną przez Trichomonas. Z tego powodu, każdej kobiecie z zapaleniem pochwy, a szczególnie w przypadkach nawracających, w celu potwierdzenia diagnozy, ginekolog powinien wykonać wymaz, aby upewnić się co do czynnika wywołującego. Wymaz pozwala także na wykonanie antybiogramu, czyli identyfikacji leków, na które wyhodowany grzyb jest naprawdę wrażliwy, unikając w ten sposób ewentualnych niepowodzeń w leczeniu.

Co wywołuje tę chorobę?
Za chorobę odpowiedzialny jest grzyb z grupy drożdżaków: Candida. Najczęściej diagnozowany jest gatunek Candida albicans, ale spotyka się również: Candida tropicalis, kefyr, glabrata lub krusei. Do zakażenia grzybiczego dochodzi zwykle na drodze wewnętrznej, czyli przez grzyby już bytujące w organizmie, tak w pochwie jak i w jelicie, które przerywają bariery obronne organizmu i wywołują stan infekcji.

Więcej artykułów…