Recepta na szczęśliwy związek - Nasz Swiat
24
Pt, wrzesień

Zdrowie i uroda

„Jesteśmy ze sobą, ale tak naprawdę żyjemy obok siebie. Nie znamy się”. Dzieje się tak, gdy powstrzymujemy się przed wygłoszeniem poglądów i wyrażeniem trudnych uczuć.

Przez lata nie potrafimy powiedzieć partnerowi, że źle się czujemy z tym, że mało zarabia i nie jest ambitny. Mamy problem z poproszeniem go o częstsze przytulanie. Nie przyznajemy się do zazdrości, niepewności. Unikamy konfrontacji. Uciekamy od rozmowy, bo na horyzoncie pojawia się różnica zdań, jeden z wielu tematów tabu: potrzeba wyrażania żalu, złości, lęku, bólu. A nawet jeśli coś mówimy, poziom szczerości komunikacyjnej sięga zera. Nie opowiadamy o swoich marzeniach. O tym, że chcemy żyć inaczej. Godzimy się na bylejakość.

Tymczasem badania dowodzą, że związki ludzi, którzy mają wobec partnera i siebie większe oczekiwania, są szczęśliwsze i bardziej trwałe. A szczera konfrontacja pozwala na ciągłe, wzajemne podążanie za sobą. Na prawdziwe bycie sobą.

 

Nie wolno ignorować, czy umniejszać znaczenia problemów, niewypowiedzianych pragnień, różnic, itp., bowiem wówczas narażamy związek na bardzo poważne niebezpieczeństwo: emocjonalny dystans, który powoduje, że partnerzy nie mają szansy naprawdę się poznać. Nie dzielą się swoimi rozczarowaniami i niespełnionymi potrzebami. W konsekwensji często rozwijają swoje życie wewnętrzne w tajemnicy przed drugą osobą, teoretycznie najbliższą. W związku pojawia się wówczas większe ryzyko zdrady. Pokusa staje się duża, zwłaszcza jeśli zjawi się ktoś, z kim można podzielić się tym „tajemniczym ogrodem”.

Tak „zdystansowane” pary bardzo szybko oddalają się też od siebie, kiedy ich związek przeżywa kryzys. Staje się tak, z powodu braku wspólnego wzorca radzenia sobie z uczuciami smutku, gniewu czy żalu, nie potrafią się na sobie oprzeć, gdy wydarza się coś trudnego – choroba, śmierć w rodzinie, utrata pracy, problemy finansowe. Wtedy zaczynają żyć oddzielnym życiem i czują się samotni. Ich związek staje się pusty. Nie czują radości z bycia razem, spełnienia, poczucia bezpieczeństwa i po prostu – bliskości.

Nauka szczerości
W jaki sposób konfrontować się konstruktywnie? Jak zachować duchową i uniknąć życia w relacji zbyt płytkiej?
Zbliżyć się do siebie! I tu warto zapamiętać pewną zależność: zbliżamy się do siebie, jeśli się poznamy. Poznamy się, jeśli się odkryjemy, a odkryjemy, gdy przestaniemy się bać konfrontacji. Proste? Czemu więc mamy z tym problem?
Bo boimy się emocji, niby własnych, ale tak naprawdę nam nieznanych. A te wypływają na powierzchnię właśnie wtedy, gdy konfrontujemy się z partnerem w ważnej dla nas sprawie. Zwłaszcza, jeśli w dzieciństwie nauczyliśmy się je ignorować. Niektóre z nich zostały tak wyparte, że nie mamy z nimi kontaktu i w konsekwencji nie umiemy przekazać ich światu.
Nie potrafimy powiedzieć, co czujemy, ani wczuć się w położenie drugiej strony. Może zabraniano nam się złościć, nasz smutek nie spotykał się ze zrozumieniem, albo słabość nie była wspierana?
Teraz, stojąc przed partnerem, mamy trudności z powiedzeniem, czego pragniemy. Nie jest możliwe twórcze rozwiązanie konfliktów. Jak sobie pomóc?
Nie skupiać się na relacji partnera, nie podsycać energii walki i niechęci, tylko zwrócić się ku wnętrzu.

Pomogą w tym ćwiczenia:
ĆWICZENIE 1: Określenie własnych uczuć
Gdy chcesz powiedzieć partnerowi coś ważnego, a:
- serce zaczyna bić ci szybciej
- oddech ulega spłyceniu
- emocje utrudniają myślenie, słuchanie, konstruowanie zdań, czyli efektywną komunikację.
- masz wrażenie, że nie panujesz nad sobą

ODPOWIEDZ SOBIE NA PYTANIE
Co w tej chwili odczuwam?
Jak reaguje moje ciało?
Czy powyższe objawy wiążą się z konkretnym uczuciem. Czy to lęk, złość, smutek?
Co mogłabym powiedzieć na ten temat swojemu partnerowi?
Oto lista słów, z których można skorzystać:
UCZUCIA NEGATYWNE – jestem:
Zdenerwowana, zalękniona, znudzona, poniżona, zawstydzona, winna, pełna żalu, zniechęcona, niespokojna, zmieszana, przestraszona, pełna niesmaku, zdezorientowana, zakłopotana, zmartwiona.
UCZUCIA POZYTYWNE – jestem:
Szczęśliwa, zainspirowana, miło zaintrygowana, pełna miłości, odprężona, spokojna, doceniona, zainteresowana, silna, wdzięczna, pełna energii, pewna siebie, radosna, ważna, podniecona, zadowolona.

ĆWICZENIE 2: Opanowanie emocji
1. Zwróć uwagę na swoje fizyczne doznania podczas kłótni:
Czy zaciskasz mocno szczęki?
Czy sztywnieje ci kark?
Czy oddychasz płycej i szybciej?
Czy masz trudności z koncentracją w rozmowie?
Czy serce bije ci szybciej niż zwykle?

Te doznania mogą wskazywać na narastający zalew emocji.

2. Zaproponuj przerwę, jeśli czujesz, że emocje biorą górę nad rozsądkiem.
Spróbuj to zrobić bez obwiniania partnera. Uzgodnijcie, kiedy powrócicie do sprawy, która budzi negatywne emocje. Przerwa nie powinna trwać dłużej niż 20 minut, ponieważ tyle czasu potrzebuje nasz system nerwowy, by uspokoić się po nadmiernym wydzieleniu się hormonów pod wpływem stresu.

3. W czasie przerwy zajmij się czymś, co cię uspokaja, np.:
- skoncentruj się na oddychaniu, zrób kilka głębokich wdechów i wydechów, obserwuj je
- poczuj, które mięśnie masz napięte, a potem rozluźnij je, wyobrażając sobie, że są ciepłe i ciężkie
- przywołuj przyjemne wspomnienia, które poprawią ci nastrój
- pozwól sobie na krótki spacer.

4. Kiedy się wyciszycie, będziecie mogli przedyskutować problem na spokojnie, szczerze wyrazić swoje myśli, z szacunkiem dla drugiej strony, co może być uzdrawiające dla związku.

Dorota Gontarz - psycholog
tel. 3270821256