Sanus Per Aqua, czyli leczenie wodą - Nasz Swiat
26
Cz, maj

Zdrowie i uroda

SPA - Sanus Per Aqua, dosłownie znaczy - leczenie wodą. Woda oczywiście nie może być taka zwykła z kranu. Chodzi tu głównie o jej właściwości lecznicze. Najczęściej stosuje się wody geotermalne, które są na dużych głębokościach i po przez swoje koryta przepływają pod powierzchnią ziemi. Wody termalne oprócz naturalnie podwyższonej temperaturze zawierają w sobie duże ilości mikro i makroelementów. W Polsce takie wody obecnie są stosowane w kąpieliskach w okolicach Zakopanego, w Krynicy wody lecznicze stosuje się w pijalniach (z zaznaczonym zastosowaniem na poszczególne przypadłości), a w Italii?
 

Raj na ziemi!
Wody termalne rozciągają się od Dolomitów aż po samą Sycylię. U podnóża Etny znajdują się ponadto lecznicze błota, z duża zawartością siarki. Siarka ma wspaniałe właściwości lecznicze na wszelkie dolegliwości reumatyczne i oczywiście problemy skórne (trądzik, łuszczyca).
 

Tak naprawdę nie można mówić, że wykonuje się manicure SPA lub domowe SPA. Wanna i sól morska, albo extra moczenie dłoni w gabinecie kosmetycznym, nie ma nic wspólnego z leczniczym zabiegiem wodnym. Często określenie SPA jest nadużywane w celach marketingowych. Również basen i sauna w hotelu nie jest żadnym SPA a raczej strefą Wellness.
Wellness - generalnie jest to styl życia. Styl, w którym skupiamy się na swoim wnętrzu i dbamy o balans psychiczny. Jak od lat wiadomo, woda przynosi ukojenie i działa relaksująco. Dlatego w strefach Wellness wykorzystuje się zabiegi wodne (nawet jeśli woda nie jest pozyskiwana ze źródeł geotermalnych). Można tu wykorzystać zabiegi wodne, takie jak kąpiele, które są oparte na rożnych mieszankach. Dlatego w zależności od regionu zastosowanie swoje znajdują bogactwa naturalne. Do nich można zaliczyć: igliwie, szyszki, siano, rożnego rodzaju owoce (suszone owoce leśne, jabłka), mieszanki regenerujące skórę z zastosowaniem naturalnych produktów jak: maślanka, mleko krowie, dodatki zapachowe oparte na wyciągach z olejków, jak również lokalne wino. Ale wellness to również regularne spacery na łonie natury, lekcje medytacji, relaks z książką, delikatne kąpiele słoneczne, spacery bosymi stopami po trawie. Wszystkie te zabiegi w otulinie gór lub jezior, czy morza spotęgowane są dobroczynnym działaniem natury. Wellness to współbrzmienie z naturą. Ogromną harmonię wewnętrzną osiągamy spacerując po plaży, czy napawającej oczy widokiem gór, czy przepięknych leśnych widoków.

Żyjemy w pośpiechu, w zadymionych miastach, bez chwili na relaks, gdzie odczuwamy zmęczenie i wyczerpanie. Po pewnym czasie decydujemy się na zmiany (czasem tylko w weekend) i dlatego wyjeżdżamy na wieś, na spacer, na ryby, pochodzić po górach. Wtedy ładujemy nasze baterie na dalsze zabiegane tygodnie.
 

Organizujmy sobie od czasu do czasu wspaniałe chwile relaksu z książka, na słońcu, w górach, czy nad morzem. Medytujmy kilka razy w tygodniu w ciszy z wyłączonym telefonem, telewizorem i komputerem. Dbajmy o siebie. Korzystajmy z każdej nadarzającej się chwili z możliwością rezonowania z energią natury.

Dorota Bylica
www.imagebydorota.co.uk