Kulisy remontu na Monte Cassino. Cz. 4 - Nasz Swiat
09
N, maj

Monte Cassino

Rzym, 16 stycznia 2010 - Przeprowadzenie „pierwszego etapu prac remontowych”, jak określa szumnie sekretarz Andrzej  Przewoźnik ten przedział działań w remoncie generalnym Cmentarza Wojennego na Monte Cassino, to zwykła farsa nie mająca wiele wspólnego z właściwym pod względem kolejności prowadzeniem prac konserwatorskich.

Kosmetyka odświeżająca wykonywana dotychczas cyklicznie przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa według stałego szablonu bardzo szybko odsłania nieprawidłowości w prowadzeniu prac jakoby konserwacyjno-remontowych i wyraźnie wskazuje na marnotrawienie znacznych kwot pochodzących ze środków publicznych płynących od polskiego podatnika.

Człowiek z trawertynu
Trzeba podkreślić, iż na podstawie dotychczasowych obserwacji sekretarz Przewoźnik nie jest przygotowany do właściwego wykonania remontu i zabezpieczenia Cmentarza Wojennego na Monte Cassino. Tego typu ocena jest potwierdzalna na wiele sposobów, a zasadniczy pośród nich odsłania nieodpowiednia metoda zabezpieczenia trawertynu zastosowana podczas wiosennych prac ubiegłego roku.
Jak właściwie sekretarz Przewoźnik wytłumaczy dotychczasowe pośpieszne oczyszczenie trawertynu (w etapie prac wykonanych w ostatniej chwili przed uroczystościami 65. rocznicy bitwy o Monte Cassino),  pozostawiając ponownie odsłonięte na działanie warunków atmosferycznych naturalne szczeliny (kawerny) w trawertynie, które stają się w szybkim czasie siedliskiem kolonii organizmów biologicznych kumulujących wilgoć, a przez to rozwijających warstwy grzybiczne niszczące zwartość wapienia.  W praktyce, powierzchnia trawertynu, aby uzyskać powłokę chroniącą przed zmiennymi warunkami atmosferycznymi powinna być zabezpieczona przez wypełnienie naturalnych szczelin (kawern) odpowiednimi substancjami mineralnymi lub żywicznymi, a dopiero później pokryta preparatem hydrofobizującym. Ważne przy tym jest, aby cykl hydrofobizacji przeprowadzać średnio co kilka lat, ponieważ ze względu na zawarte w atmosferze składniki chemiczne powłoka zabezpieczająca ulega degradacji. Oczywiście, przed wykonaniem tego ostatniego etapu należy wcześniej odtworzyć wszystkie inskrypcje odpowiednio dobraną warstwą malarską.
Nie może, bowiem powtórzyć się sytuacja z ubiegłego roku, kiedy żmudnie odtworzone dane o poległych żołnierzach po czterech miesiącach od przeprowadzenia prac remontowych były już słabo czytelne.

Taka jest właśnie cała tajemnica zabezpieczenia trawertynu ukrywana przez sekretarza Przewoźnika przed senatorami wobec dotychczasowych nieodpowiedzialnych planów unicestwienia oryginalności układu Cmentarza na Monte Cassino i jego historyczno-zabytkowego waloru.

Atrapy dla Narodu… za Narodu miliony
Pamiętamy doskonale zapowiedź planowanego bezpowrotnego zniszczenia montecassińskiej nekropolii złożoną przez sekretarza Przewoźnika  4 listopada 2008 r.- (cyt:) „…Przewidujemy wymianę wszystkich płyt nagrobnych…Dlaczego? Dlatego, że z tych badań, które robiliśmy wynika, że kamień, który został użyty jest słabej jakości co powoduje, po pierwsze korodowanie, po drugie, wciąganie wszystkiego co fruwa w powietrzu i po trzecie, osadzanie się czarnego brudu w bardzo szybkim tempie.”

Jeżeli sekretarz Przewoźnik w całej swej mądrości był na tyle pomysłowy, aby zadeklarować wyjątkowo kosztowny plan wymiany zabytkowych płyt nagrobnych i krzyży, to dlaczego jednocześnie nie zaproponował wymiany wszystkich pozostałych elementów cmentarza, które przecież składają się dokładnie z tej samej jakości kamienia? Czyżby szykował kolejną niespodziankę dla Narodu Polskiego za następnych kilka lat po udanym przeforsowaniu swojego pierwszego planu? Na koniec pozostałby dla nas, zamiast zabytkowego Cmentarza Wojennego na Monte Cassino cmentarz atrap sekretarza Przewoźnika nie mający wiele wspólnego z pierwotnym dziełem twórców.
Z kim dokładnie sekretarz Przewoźnik planował wymianę zabytkowych płyt nagrobnych i na ile te osoby są umocowane w kontakcie z właścicielami kamieniołomu skąd pochodzić miał budulec? Te kwestie muszą być bardzo szczegółowo sprawdzone, tak samo jak powiązania i kontakty sekretarza Przewoźnika na terenie Włoch, jeżeli chodzi o zakres wykonawczy robót.

Wobec powyższego przypominam ponownie o konieczności sprawdzenia - kim są eksperci sekretarza Przewoźnika i na podstawie czyich (rzekomych) badań Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa ustala zakres i metody prowadzenia prac konserwacyjnych i remontowych? Sekretarz Przewoźnik musi odpowiedzieć za zdeklarowane planowanie zniszczenia zabytkowego cmentarza wojennego, a zarazem dziedzictwa Narodu Polskiego!!! Dodatkowo powinien odpowiedzieć za planowanie zniszczenia zabytkowego obiektu na terenie Włoch. Tego rodzaju deklaracje nie mogą pozostać bez konsekwencji. Czy urzędnik podlegający gestii Premiera RP i Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego może niszczyć dziedzictwo Narodu Polskiego?!?

Zatrzymanie zbrodni…
Dokładnie w rok po powstrzymaniu sekretarza Przewoźnika przed bezpowrotnym zniszczeniem Cmentarza Wojennego na Monte Cassino warto przedstawić wybrane treści płynące z dokumentu wybitnych naukowców z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej,  dr Anny Smoleńskiej i dr. Marka Rembisia - (cyt.): „Należy podkreślić, że z konserwatorskiego punktu widzenia, w przypadku każdego obiektu o znaczeniu historycznym, trzeba dokładać wszelkich starań, ażeby zachować naturalną substancję zabytkową przez dokonanie jej rewaloryzacji (…). Analiza stanu zachowania płyt nagrobnych oraz znajomość trawertynu z Tivoli pozwala sądzić, że takie prace są możliwe i mogą powstrzymać postępującą degradację obiektów.”, i dalej - „Metoda uzupełniania ubytków w skałach masami mineralnymi jest powszechnie stosowana w konserwacji kamienia.”, oraz- „Z uwagi na konieczność wykonania prac konserwatorskich w sposób trwały, to znaczy nie wymagający prowadzenia częstych prac zabezpieczających kamień przed oddziaływaniem warunków atmosferycznych, proponowana jest stosunkowo tania metoda uzupełniania ubytków i kawern masami mineralnymi lub żywicami zakończona hydrofobizacją”.
Nadmieńmy, że autorzy wspomnianej opinii są współtwórcami kilku technologii dotyczących materiałów kamiennych, uhonorowanych dwukrotnie nagrodą Prezesa Rady Ministrów i objętych ochroną patentową.

Sposób na ciągłe ograbianie podatnika…
Tymczasem, zawiadujący Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, po upływie roku, w kolejnym planowanym etapie robót ponownie zamierza zmarnować znaczne kwoty ze środków publicznych na powtórzenie czynności związanych z oczyszczeniem kawern przed ich ostatecznym wypełnieniem środkami mineralnymi, czy żywicznymi. Oznacza to jednocześnie, iż po raz kolejny sekretarz Przewoźnik planuje wydać bez racjonalnego uzasadnienia pieniądze polskiego podatnika faworyzowanej przez siebie firmie za pracochłonne odtworzenie inskrypcji na płytach nagrobnych poległych żołnierzy. Czy właśnie z takiego programu robót wynika dotychczasowy wyjątkowo wysoki kosztorys remontu montecassińskiej nekropolii zapowiedziany przez sekretarza Przewoźnika?

Polski podatnik ma widocznie zapłacić słono kilka razy za wykonanie powtarzanych czynności oraz za prace wykonane wcześniej przez stronę włoską w ramach budżetu włoskiego Ministerstwa Obrony.  Sekretarz Przewoźnik do chwili obecnej ukrywa przed senatorami wiedzę o zakresie robót wykonanych przez stronę włoską od końca 2008 r. do marca 2009 roku. Unikał tego również w momencie wypowiadania planu i zakresu robót na 25. posiedzeniu Senackiej Komisji Emigracji Łączności z Polakami za Granicą oraz na 43. posiedzeniu, które odbyło się 30 czerwca 2009 r. po ukończeniu pierwszego etapu prac.
Nie ukrywa natomiast przed senatorami oraz Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego stałego występowania o uzyskanie wysokich kwot na prowadzenie działań, które z wielu opisywanych względów charakteryzują się nieprawidłowościami.

Oto kolejny przykład wypowiedzi o wyraźnym kontekście złożonej na 43. posiedzeniu Komisji Senackiej - (cyt.): „Nie ukrywam, że zgodnie z tym, co było mówione na poprzednich posiedzeniach komisji, przygotowuję – mam nadzieję, że to będzie szybko, najdalej w przyszłym tygodniu – wystąpienie do pana ministra Zdrojewskiego o możliwość wydzielenia środków na kontynuację tych prac. Daj Boże, żeby się udało. Chcielibyśmy je kontynuować z dwóch powodów. Po pierwsze, w wyniku procedury, którą prowadziliśmy, mającej na celu wyłonienie firmy, wyłoniliśmy naprawdę niezłą firmę”(…). Druga sprawa to jest na pewno kwestia tego, że oni już sobie przetarli, można powiedzieć, drogę, jeżeli chodzi o kontakty z władzami lokalnymi”.

Kontroler z żelaza
Wobec dotychczasowych świadomie planowanych i zadziwiających posunięć sekretarza Przewoźnika oraz związanego z nim grona „ekspertów”, konieczne jest wprowadzenie stałej i ścisłej kontroli przepływu środków finansowych pomiędzy Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa a ostatecznym wykonawcą robót, ze zwróceniem szczególnej uwagi na sposób przeprowadzania przetargów publicznych przez ROPWiM oraz ustalania wysokości kwot za konkretne prace. Wiemy, bowiem doskonale, że przetarg publiczny sam z siebie nie wyłania zwycięzcy przetargu. Dokonuje tego zawsze konkretny ktoś!

Wobec zaś nieodpowiedzialnych posunięć konserwacyjno-remontowych i zapobiegnięciu im w przyszłości konieczne jest ustalenie ścisłego nadzoru konserwatora zabytków, wyspecjalizowanego w zabezpieczeniu rzeźb kamiennych nad podejmowanymi przez  ROPWiM pracami, gdyż pomysłowość sekretarza Przewoźnika prowadzi nas do ewidentnego niszczenia dziedzictwa Narodu naszego.

Konkludując podkreślmy – Jakiekolwiek próby wymiany oryginalnego materiału kamiennego, a w tym przypadku zabytkowych elementów Cmentarza Wojennego na Monte Cassino oznaczają wprowadzenie zupełnie nowego znaczenia historycznego i unicestwienie wspaniałego dzieła żołnierzy generała Władysława Andersa, którzy na przestrzeni 1944 i 1945 roku wznieśli montecassińską nekropolię. Tym samym depcze się prawa ówczesnych twórców i wykonawców cmentarza o wielkim dla historii Polski znaczeniu.

Krzysztof Piotrowski

Źródło: Nasz Świat nr 2  (16-31 stycznia)/2010


Fot.1  19.01.2009 r. Widoczny zakres prac wykonanych przez stronę włoską na Cmentarzu Wojennym  Monte Cassino. (fot. K. Piotrowski)
Czy według sekretarza Przewoźnika przykrywy murów oporowych i chodniki nie zostały wykonane z tego samego trawertynu co płyty nagrobne i krzyże?
Fot.2  Poddana prawidłowej konserwacji płyta nagrobna włoskich żołnierzy na cmentarzu w Mignano Monte Lungo. (fot. K. Piotrowski, 19.01.2009 r.)
Fot.3 Niszczejąca płyta nagrobna polskiego żołnierza na cmentarzu Monte Cassino. Widoczna warstwa rozwijającej się tkanki grzybiczej. (fot. K. Piotrowski, 19.01.2009 r.)

Pozostałe artykuły z cyklu „Monte Cassino. Kulisy remontu”:
Cz.3: http://www.naszswiat.net/wiadomoci/37-monte-cassino/108-kulisy-remontu-na-monte-cassino-cz-3-.html
Cz.2: http://www.naszswiat.net/wiadomoci/37-monte-cassino/107-cz2-kulisy-remontu-na-monte-cassino.html
Cz.1: http://www.naszswiat.net/wiadomoci/37-monte-cassino/96-kulisy-remontu-cmentarza-na-monte-cassino-cz1.html

Archiwum artykułów dotyczących Monte Cassino opublikowanych na łamach „Naszego Świata”:
http://www.naszswiat.net/wiadomoci/37-monte-cassino.html