Szlakiem polskich komandosów - Monte Cassino. Cz.1 - Nasz Swiat
09
N, maj

Monte Cassino

Listopad MMVIII

„Właściwie to po raz pierwszy od czasu walk, w wielu miejscach ta ziemia mogła na nowo spojrzeć na polski mundur. Ziemia ta uczy szacunku i pokory, i szacunek tej ziemi  oddać należy. To ziemia święta a zarazem przeklęta, ta ziemia już na zawsze do Polski należeć będzie” – pisze Krzysztof Piotrowski w swojej relacji dotyczącej pobytu grupy Rekonstrukcji Historycznej z Klubu Żołnierzy Rezerwy LOK ze Swarzędza, którego członkowie w dniach 14 – 22 listopada przebywali na terenie Włoch przemierzając szlakiem 1.Samodzielnej Kompanii Command. Autor tekstu od wielu lat mieszka we Włoszech i intensywnie zajmuje się największą bitwą drugowojennej kampanii włoskiej.

Rzym, 1 grudnia 2008 - Po pierwszym krwawym natarciu w IV bitwie o Monte Cassino zainicjowanym w nocy z 11 na 12 maja 1944r. , wzgórze San Angelo zwane już od pewnego czasu Górą Anioła Śmierci, a na mapach wojskowych oznaczane zwyczajnym skrótem 601, pozostawało nadal niedostępne. Na tym wzgórzu znajdowały się bunkry olbrzymy zmontowane z ogromnych głazów i upstrzone ciemnymi ślepiami otworów strzelniczych i obserwacyjnych. Polscy żołnierze spoglądali na tę kamienną bestię z górującego wzgórza 706, ale po naszych stanowiskach jednocześnie cyrklował złowieszczo obserwator z Oka Cyklopa (1669 m n.p.m.) oraz pasma wzgórz Pizzo Corno.  Anioł Śmierci czekał wciąż swojej ofiary w drugim rzędzie amfiteatru, nie ujawniając przed czasem swych zamaskowanych stanowisk. Pomiędzy nim a północnym Widmem jeszcze kotlinka i dziecię Anioła Śmierci – Małe San Angelo. By dotrzeć na 601 trzeba wpierw było rozprawić się do końca z pozostałymi bunkrami Widma i nietkniętymi umocnieniami M.S.Angelo. Cóż, pozostawała wówczas tylko jedna możliwość – szturmować nadal tę kamienną twierdzę. Trzeba było zmiażdżyć dogasający, ale trwały opór doborowych jednostek niemieckich –strzelców spadochronowych i strzelców górskich. Właściwe drugie natarcie wywiązało się samo wieczorem 16 maja, skutkiem bojowego patrolowania wcześniej szturmowanych pozycji. Zbliżał się nieubłaganie czas rozstrzygnięcia losu całej bitwy, która później zapisała się do panteonu naszych największych glorii narodowych.
 
Tymczasem, gdy rankiem 18 maja 1944 r. polscy żołnierze zajęli ruiny Klasztoru Montecassino, a w świat poszła wiadomość o zwycięstwie na wzgórzu Anioła Śmierci trwała nadal zacięta walka. Ciągle ginęli żołnierze. Ostateczne przełamanie osiągnięto dopiero następnego dnia, gdy o 4 nad ranem 19 maja wystrzelono z wierzchołka S.Angelo rakiety sygnałowe oznajmiające zdobycie złowieszczego wzgórza. Wśród pierwszych, którzy stanęli na szczycie byli żołnierze majora Władysława Smrokowskiego z 1.Samodzielnej Kompanii  Commando.  Warto pokrótce zapoznać czytelnika „Naszego Świata” z tym kim byli ludzie Smrokowskiego, ale musimy tutaj jeszcze bardziej cofnąć się w czasie.
1.SKC wchodząca w skład między alianckiego 10.Commando należała do jednych z najlepiej wyszkolonych jednostek bojowych w czasie II wojny światowej i jako pierwsza została przerzucona  z Anglii na teren Półwyspu Apenińskiego.

Fot.1 - Na wzgórzu 569. W tle Klasztor Montecassino. Z lewej autor © K.Piotrowski.
Fot. 2 - W Gardzieli - przy pomniku  4.Pułku Pancernego © K.Piotrowski.

Odtwarzaniem historii i tradycji 1.Samodzielnej Kompanii Commando od lat zajmuje się Grupa Rekonstrukcji Historycznej z Klubu Żołnierzy Rezerwy LOK ze Swarzędza, którego członkowie w dniach 14 – 22 listopada przebywali na terenie Włoch przemierzając szlak swoich poprzedników.  Dla uczestników wyprawy, wśród których znalazły się również dwie dziewczyny (no cóż, za mundurem zawsze panny sznurem) największą ucztę sprawiła wizyta w Casamassima i na M.Cassino, gdzie szlakiem kompanii  commando z czasu bitwy poprowadził ich autor tekstu – Krzysztof Piotrowski (na zdjęciu na tle klasztoru).


Krzysztof Piotrowski

Źródło: Nasz Świat nr 22 (1-15 grudnia)/2008


Szlakiem    polskich   komandosów -  Monte  Cassino. Cz.2  
http://www.naszswiat.net/wiadomoci/37-monte-cassino/140-szlakiem-polskich-komandosow-monte-cassino-cz2.html

Archiwum artykułów dotyczących Monte Cassino opublikowanych na łamach „Naszego Świata”:
http://www.naszswiat.net/wiadomoci/37-monte-cassino.html