Czy muszę płacić w Polsce za mandat otrzymany we Wloszech? - Nasz Swiat
09
N, maj

Ekspert odpowiada

7 lutego br. w korespondencji zwykłej otrzymałem zawiadomienie o wykroczeniu sygnowanym papierem firmowym EBG Investments S.A. z Bydgoszczy wzywającym mnie do dokonania wpłaty za mandat wystawiony w dniu 28.07.2010. Data wymagalności to 11.08.2010.
W rozmowie telefonicznej z osobą prowadzącą moją sprawę dowiedziałem się, że chodzi o przekroczenie prędkości udokumentowane fotoradarem, jednakże żadne zdjęcie, czy też mandat z Włoch nie został mi nigdy przesłany.
W piśmie, które otrzymałem widnieje informacja mówiąca o tym, iż działają na podstawie umowy zawartej pomiędzy EGB Inwestments S.A. a Park Trade Europe AB w dniu 29.01.2007 r. Pismo jest podpisane przez dyrektora biura windykacji.
Wpłatę muszę dokonać do 16.02.2012 r. i nie wiem jak się mam zachować, aby nie ponosić ewentualnie wyższych kosztów np. komorniczych, chociaż takiej sytuacji nie pamiętam (chodzi mi o moje wykroczenie).
Proszę o odpowiedź lub jakąś sugestię, co mam zrobić.
Z poważaniem
Krzysztof

Szanowny Panie Krzysztofie,
Z przedstawionego przez Pana stanu faktycznego wynika, że Pański dług w postaci niezapłaconego włoskiego mandatu drogowego stał się przedmiotem międzynarodowego obrotu wierzytelnościami czyli cesji wierzytelności, co w konsekwencji doprowadziło do zmiany podmiotu uprawnionego do egzekucji należności. To znaczy, że doszło do scedowania wierzytelności przysługującej uprzednio włoskiemu aparatowi fiskalnemu na polską firmę windykacyjną. Gdyby nie została dokonana cesja wierzytelności nadal byłby Pan odpowiedzialny finansowo względem włoskiego systemu administracyjnego. W takim przypadku, teoretycznie nikt w Polsce nie mógłby Pana zmusić do uregulowania tej należności, a byłby Pan nadal dłużnikiem jedynie we Włoszech. Na skutek dokonanej cesji wierzytelności jest Pan uważany za dłużnika przede wszystkim w Polsce.

Jednak, należy wskazać, że we Włoszech handel wierzytelnościami przysługującymi administracji publicznej jest co do zasady zakazany. Istnieje niewiele firm windykacyjnych, które posiadają kontrakt z administracją publiczną, który pozwala im na windykowanie należności wynikających z mandatów. Trudno powiedzieć na jakiej zasadzie została w Pana przypadku sprzedana wierzytelność, której podstawą jest rzekomo prawidłowo wystawiony mandat za przekroczenie prędkości.

Jeżeli przyjąć, że mandat drogowy został prawidłowo wystawiony (tzn. rzeczywiście dopuścił się Pan wykroczenia drogowego), a pomiędzy wymienionymi Spółkami i uprzednio pomiędzy włoskim aparatem administracyjnym doszło do zawarcia ważnych umów cesji wierzytelności,  aktualnie jedynym uprawnionym do ściągnięcia od Pana przedmiotowej należności jest wskazana polska firma windykacyjna, a cała procedura egzekucyjna będzie toczyła się zgodnie z polskim prawem.

Pomimo, że od dnia rzekomego popełnienia przez Pana wykroczenia drogowego minęło 1,5 roku, niestety nie może Pan powoływać się względem polskiej firmy windykacyjnej na zarzut przedawnienia. Zgodnie z włoskim prawem, termin przedawnienia prawa do domagania się należności z tytułu sankcji administracyjno – pieniężnych wynosi 5 lat od dnia popełnienia wykroczenia.

Oprócz instytucji przedawnienia, istnieje we Włoszech jeszcze jeden formalny sposób na wykazanie braku obowiązku zapłaty należności wynikających z mandatu, a przewiduje go art. 201 włoskiego kodeksu drogowego. Zgodnie z art. 201 włoskiego kodeksu drogowego, jeżeli protokół wykroczenia drogowego nie może zostać natychmiast po złamaniu przepisów przedstawiony sprawcy, to sprawca musi zostać o nim powiadomiony drogą urzędową w ciągu 360 dni, jeżeli jego stałe miejsce zamieszkania (jak mniemam, tak jak w tym przypadku) jest poza granicami Włoch. Jednak, te 360 dni liczy się nie od dnia dokonania wykroczenia drogowego, a od dnia w którym dokonano identyfikacji jego sprawcy. Tak więc, w tym przypadku, również możliwość powoływania się w ewentualnym odwołaniu na art. 201 włoskiego kodeksu drogowego, najprawdopodobniej nie wchodzi w grę. Jednak w przypadku gdy mandat jest wysoki wydaje się, że warto pokusić się o pomoc prawnika i próbę składania odwołań celem anulowania mandatu (wynagrodzenie prawnika w takich sprawach waha się pomiędzy 5 – 10 % wartości mandatu, w przypadku gdy są to mandaty na małe sumy wynagrodzenie jest ustalane na wyższym poziomie).

Zakładając, że cesja wierzytelności została dokonana w sposób prawidłowy i zgodny z prawem polska forma windykacyjna może domagać się zapłaty przedmiotowego mandatu. Firmy windykacyjne dążą do osiągnięcia swojego celu poprzez wysyłane wezwania do zapłaty, ale czasem również postępowania sądowe. Jednak, podkreślić należy, że aby firma windykacyjna pokusiła się o wytoczenie sprawy sądowej musi ona mieć niezbite dowody, a także wykazać się prawidłowym umocowaniem do ściągania należności (ważne, prawidłowo zawarte umowy cesji). Warty uwagi jest fakt, że firmy windykacyjne działają często w sposób budzący wiele zastrzeżeń. Zdarza się, że prowadzą postępowania windykacyjne bez żadnej podstawy, niezasadnie. Brak również często konsekwencji w ich działaniu- w jednym przypadku posuną się jedynie do wysyłania wezwań do zapłaty czego zaprzestaną w związku z brakiem wpłaty, w innym zaś przypadku skierują sprawę do sądu.

Gdyby jednak firma windykacyjna pokusiła się o wystąpienie na drogę sądową, a okaże się, że dług rzeczywiście istnieje i zasadne jest jego dochodzenie przez polską firmę windykacyjną, sąd może wydać nakaz zapłaty (co odbywa się bez udziału stron). Przedmiotowy nakaz zapłaty, w przypadku nie złożenia przez Pana odwołania uprawomocni się i będzie stanowił podstawę do wszczęcia egzekucji komorniczej. W przypadku złożenia przez Pana sprzeciwu od nakazu zapłaty (ma Pan na to 14 dni od dnia otrzymania nakazu) sprawa zostanie przekazana do rozpatrzenia na rozprawie. Wszystkie powyższe działania powodują zwiększenie się kosztów, do których zapłaty może być Pan zobowiązany (odsetki, koszty postępowania sądowego, a następnie postępowania egzekucyjnego prowadzonego przez komornika).
Kolejną dolegliwością może być zgłoszenie Pana osoby do jednego z istniejących rejestrów dłużników (Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor, Krajowy Rejestr Długów, Rejestr Dłużników ERIF).

Jeżeli wysokość mandatu nie jest wysoka, a uważa Pan, że mandat ten został nałożony na Pana bezpodstawnie, może Pan zawsze zwrócić się do aktualnego wierzyciela - firmy windykacyjnej, o złożenie wyjaśnień, przedstawienie umowy cesji rzekomo istniejącej wierzytelności i ewentualne wyjawienie dowodów (przesłanie skanu zdjęcia z fotoradaru lub innej dokumentacji włoskiej).

Warto wspomnieć, że za ok. dwa lata, po wprowadzeniu w życie europejskiej dyrektywy, nad którą wciąż pracują europosłowie, zagraniczna policja nie będzie miała już problemów aby wyegzekwować mandat nawet w wysokości 8 tys. złotych, a korzystanie z firm windykacyjnych nie będzie konieczne. W przypadku mandatów wystawionych na podstawie fotoradaru odnajdywaniem pojazdów i ich właścicieli ma zająć się Generalna Inspekcja Transportu Drogowego, a państwa- członkowie Unii Europejskiej mają ze sobą w tym zakresie współpracować.

Mam nadzieję, że moja odpowiedź okazała się dla Pana przydatna.


mgr prawa Anna Krystowska, Studio Legale Vellini, Catania, e-mail: adr[at]studiovellini.it, nr tel/fax: +39 095476652