„Isia” zaszalała - Nasz Swiat
27
Śr, październik

Sport

Po przeszło dwu i półgodzinnym meczu z Andreą Petković, polska tenisistka w wielkim stylu powróciła do pierwszej dziesiątki, wygrywając dwa prestiżowe turnieje - w Tokio i w Pekinie.

Ten ostatni finał, bez wątpienia należał do najbardziej emocjonujących w sezonie. Agnieszka Radwańska (nr 11) wygrała z Niemką Andreą Petković (nr 9) w finale turnieju WTA na twardych kortach w Pekinie (z pulą nagród 4,5 miliona dolarów). Po fantastycznej walce w pierwszym secie, Polka wygrała 7:5, by w drugim po niespełna pół godzinie polec 0:6. Trzeciego seta i cały mecz wygrała Agnieszka, zwyciężając w swoim drugim turnieju z rzędu. Mecz trwał 2 godziny i 34 minuty.

Agnieszka Radwańska / foto: WikipediaSpotkanie rozpoczęło się od świetnej gry Radwańskiej, która w pierwszych dwóch gemach bezlitośnie punktowała bardzo zdenerwowaną Niemkę i objęła prowadzenie 2:0. Petković z czasem uspokoiła swoją grę i wtedy zaczęła być dla Polki równorzędną rywalką.

Po niezwykle długim gemie przy serwisie Niemki, Radwańskiej udało się przełamać rywalkę po raz drugi. Krakowianka prowadziła już 4:1, ale wtedy inicjatywę przejęła jej rywalka. Odrobiła jedno przełamanie, w kolejnym gemie serwisowym Polki wygrywała już 30:0, ale tuż po drugiej wygranej piłce jej twarz wykrzywił grymas bólu.

Ze względu na problemy Petković z kolanem potrzebna była kilkuminutowa przerwa i interwencja lekarza, ale w końcu rozstawiona z numerem 9 przeciwniczka Radwańskiej wróciła na kort i po raz drugi przełamała jej serwis. Z 4:1 zrobiło się 4:4, a końcowe gemy były niezwykle dramatyczne i pełne znakomitej gry obu tenisistek. Radwańska imponowała precyzją i sprytem, Petković niesamowitą zawziętością, agresją i siłą uderzeń. Po okresie wzajemnych przełamań przy stanie 6:5, Polce udało się, choć nie bez trudu, wygrać swoje podanie i po trwającym ponad godzinę, bardzo ciekawym i emocjonującym secie, wygrać 7:5 i objąć prowadzenie 1-0 w całym meczu. W drugiej partii niestety grała już tylko Petković. Wspaniale dysponowana Niemka była nieomal bezbłędna i prezentowała zabójczy, ofensywny tenis. Radwańska próbowała stawiać opór, ale wobec tak rywalki w tak doskonałej formie, była bezradna. Straciła wszystkie swoje podania, nie udało jej się ani razu przełamać przeciwniczki i tym razem zażartej walki z pierwszej partii nie było nawet przez chwilę. Petković błyskawicznie wygrała 6:0 i wyrównała stan meczu na 1-1. W trzecim secie walka była bardzo wyrównana. Wojnę nerwów wygrała Polka, zwyciężyła 6:4. Petković pokazała się z bardzo dobrej strony, ale w decydującym momencie to nasza reprezentantka popełniła mniej błędów i w efekcie sięgnęła po największy sukces w swojej karierze.

22-letnia Radwańska zdobyła siódmy tytuł w karierze, ale pierwszy w tak dużej imprezie. W tym roku odniosła już zwycięstwa w Carlsbadzie w sierpniu i przed tygodniem w Tokio. W niedzielę Polka wygrała jedenasty mecz z rzędu. Sukces w Pekinie dał jej 1000 punktów do rankingu WTA Tour oraz 775500 dolarów premii. (jj)

Agnieszka Radwańska - Andrea Petković 7:5, 0:6, 6:4

www.thepolishobserver.co.uk