Dziesiątki tysięcy Włochów wyjeżdżają za granicę w poszukiwaniu pracy - Nasz Swiat
27
Śr, październik

Włochy

Młodzi Włosi masowo opuszczają swoją ojczyznę. Alarmujące dane włoskiego urzędu statystycznego.


Tak ogromnej fali wyjazdów w celach zarobkowych mieszkańców kraju nie było we Włoszech od lat 50-tych ubiegłego wieku – wynika z opublikowanych tydzień temu danych włoskiego urzędu statystycznego ISTAT.

Liczba włoskich imigrantów wzrasta o kilkanaście procent każdego roku. Jak podaje ISTAT w latach 2008-14 wyemigrowała gigantyczna grupa Włochów, których wykształcenie kosztowało państwo 23 miliardy euro.

 

Uciekają z Włoch przede wszystkim ludzie młodzi i wykształceni

Najnowsze dane pochodzą z 2014 roku. Według urzędu statystycznego  wyjechało wtedy za chlebem ponad 90 tysięcy osób.  Bezrobocie wśród ludzi młodych sięga we Włoszech ponad 40 procent, nieprzypadkowym jest więc fakt, że połowa emigrujących osób to  ludzie w wieku 18-39 lat. 

 

„Ucieczka mózgów”

Zjawisko masowej emigracji młodych Włochów określa się mianem „ucieczki mózgów”. Wyjeżdżają bowiem głównie ludzie wykształceni. Największa fala imigracji spośród absolwentów wyższych uczelni dotyczy lekarzy.  Szacuje się, że w 2009 roku do pracy za granicą wyjechało około 400 z nich, a pięć lat później już 2,5 tysiąca absolwentów medycyny znalazło zatrudnienie poza ojczyzną.

 

Ulubione mety emigracyjne młodych Włochów

Najczęstszym celem emigracji Włochów są takie kraje jak Wielka Brytania, Niemcy i Szwajcaria.

 

Uciekają mieszkańcy wielkich miast, głównie tych, które uważane są najbogatsze
Jak podał Istat,  do pracy za granicą wyjeżdżają przede wszystkim mieszkańcy wielkich miast.

Z danych wynika, że pracy za granicą szukają przede wszystkim mediolańczycy, a przecież to Mediolan jest finansową stolicą kraju, miastem, które uważa się, że która daje najwięcej szans ludziom szukającym pracy. Stolica Lombardii słynie też z tego, że znajduje się w  niej najwięcej prestiżowych uczelni.
Do pracy za granicą wyjeżdżają również mieszkańcy Rzymu, Palermo, Turynu i Neapolu.

Paradoksalnie najrzadziej  za chlebem wyjeżdżają mieszkańcy biedniejszych miast położonych na południu kraju.

Liczba młodych, wykształconych Włochów, którzy emigrują wzrasta z każdym rokiem. Trudno określić czy i kiedy zjawisko to ulegnie zmianie.

(wda)