Rząd Włoch podjął w środę decyzję o wprowadzeniu rocznego moratorium na realizację dekretu o lokalizacji przyszłych elektrowni jądrowych oraz o przełożeniu o dwa lata terminu wypracowania strategii nuklearnej. Decyzja ta została podjęta w związku z katastrofą jądrową w Japonii. Dekret przyjęty przez radę ministrów przewiduje odłożenie na rok decyzji o lokalizacji nowych siłowni, a na dwa lata przygotowania nowej strategii w dziedzinie wykorzystania energii jądrowej. Znacznie wcześniej, bo już 12 czerwca, Włosi wypowiedzą się na ten temat w referendum. Poprzednie w tej samej materii odbyło się w 1987 roku.
Według sondażu przeprowadzonego w ostatnich dniach przez biuro Mediawatch 68 procent Włochów w wieku od 18 do 70 lat sprzeciwia się wykorzystaniu energii nuklearnej w swym kraju.
Do sprawy energii nuklearnej powrócił w 2008 roku rząd Silvio Berlusconiego. Nakreślony wówczas plan przewidywał budowę czterech elektrowni- w sumie 10 reaktorów - które po wejściu do eksploatacji w 2020 roku zaspokajałyby jedną czwartą zapotrzebowania Włoch na energię elektryczną.
"Roczne moratorium w tej sprawie to rozsądna decyzja, wynikająca z ostrożności, poszanowania zaniepokojenia obywateli w obliczu nadzwyczajnych wydarzeń, które wywołały wielkie poruszenie opinii publicznej" - oświadczyła minister ochrony środowiska Stefania Prestigiacomo.
"Dzisiaj, prawie dwa tygodnie po trzęsieniu ziemi i tsunami, które zniszczyło Japonię, nie mamy wciąż pełnej jasności na temat tego, co się stało i co się dzieje obecnie" - podkreśliła szefowa resortu.